Rososzka

Rososzka z piórkiem, z drewna bzu pozbawionego „muchy”. Otworków dwa lub cztery. Długość około 15 cm. Dźwięków takiej rososzki nie słyszałem; rysował mi ją i objaś­niał jeden z nauczycieli na wystawie regional­nej w Pułtusku (między 1920 a 1930 rokiem).

Klarnet

Klarnet. Instrument ten bardzo był łubiany przez grajków, bo dodawał dużo życia i ocho­ty, a przy tym zawsze go było słychać nawet w weselnym tłoku. Znany jest w tych stronach od kilkudziesięciu lat, na weselach i zabawach, zawsze obok skrzypiec i maryny lub bębenka.   Marsze, polki i oberki wychodzą …

Obój i szałamaja

Obój i szałamaja. Oba te instrumenty są do siebie podobne, a pozostały niejako w swej szczątkowej formie wśród chłopców-pastusz­ków, i to rzadko gdzie. Na ogół nazywano instrumenty te klarnetami, choć były w terenie już wcześniej niż prawdziwe klarnety, które przybyły do nas pewnie gdzieś od wędrownych Tyrolczyków. O oboju mamy …

Róg klarnetowy

Róg klarnetowy, trąbka (rożek) z piórkiem. Jest to niewielki rożek krowi z cien­kimi ściankami, długości kilkunastu centyme­trów, robiony czasami przez pastuchów, cho­dzących za bydłem. Dmie się w ten rożek jed­nak nie przez ustnik, ale w odpowiednio spre­parowany „głośnik” [stroik]. Ro­bi się go z gęsiego pióra, pustego wewnątrz, z wyjętą ze …

Cmoktacz, brzost i pióra

Cmoktacz („cmoktoc”) z tataraku. Z dolnej grubej części tataraku wyciągamy gór­ną młodą łodygę, której część wyciągnięta — białoróżowa, mięsista i soczysta, z przyjemnym zapachem – nadaje się do grania. Część tę, długości do kilkunastu centymetrów, złożoną jakby z dwóch połówek, bierzemy bokiem w usta i dość mocno cmokamy. Tatarak wydaje …

Kurki „bekacze”

Kurki albo „bekacze” robione są przez chłopców na wiosnę, najczęściej z młodej ko­ry wierzbowej. Kurkami nazywają się dlatego że wydają dźwięk podobny do piania młodego kogutka, zwanego kurem, kurkiem. Niektóre mają brzmienie beczące, jakby kozie, stąd dru­ga ich nazwa – „bekacze”. Kurka robi się następująco: najpierw obstu­kuje się nieco młody, …

Aerofony stroikowe

Źdźbło trawy. Dzieci biorą mocny li­stek trawy, na przykład tak zwanej tuziej lub zbożowej, na wiosnę, układają wzdłuż między złożone dłonie, palcami dużymi do środka, i dmuchają w krawędź trawy w miejscu, gdzie między palcami jest niedociśnięta niewielka szparka. Trawa wydaje wtedy dźwięki podob­ne do piania młodego kogucika. Można w …

Trąba blaszana

Trąba – tuba blaszana, długości oko­ło pół metra, z ustnikiem („nagębnikiem”) do­pasowanym do przedniej części twarzy, służy­ła w niektórych kościołach dla śpiewaków ba­sistów potęgując w czasie nabożeństw ich głos na cały kościół. Przedstawiona na rysunku po­chodzi z Nowogrodu, gdzie była do 1914 roku. Wojna zmiotła wtedy kościół wraz z trąbą. …

Krzywuła

Krzywuła. Nazywano tak dawniej ligawkę zrobioną ze skręconej ga­łęzi lub korzenia sosnowego, świerkowego lub innych drzew rosnących na kamienistym grun­cie. Korzeń natrafiwszy na kamienie, krzywi się i nieraz fantastycznie zwija, co wykorzysty­wano do wyrobu tych pokrzywionych trąb. Te­chnika wyrobu jest taka sama jak przy ligawkach. Odpowiednio obcięty, obrobiony z zew­nątrz, …

Ligawki

Ligawka albo ligawa była to dłuższa znacz­nie (przekraczała metr długości) trąba pastu­sza, kształtem zbliżona raczej do rogu. Robio­no ją z drewna olchowego, okręcano sosnowym korzeniem, a wewnątrz oblewano roztopioną „jeglijową” żywicą. Grała donośnie i ładnie. O ligawkach pisali różni pisarze i badacze. Seweryn Goszczyński mówi, że „ligawka to inaczej trąba …

Trąby

Trąby. Mowa tu będzie o trąbach pastuszych, które były jakby dalszym ciągiem rogów, uży­wanych do trąbienia za bydłem. O trąbie uży­wanej wśród Mazurów czytamy u Święcickie­go, wspomina też o nich i Seweryn Goszczyń­ski w Sobótce, pisząc: Na piersiach Wyźni spłonie stos Sobótki! Brzmią długie trąby, przygrywają dudki. Przy opisie herbu …

Rogi myśliwskie

Róg myśliwski. Rogów takich używali myśli­wi do wabienia zwierza (jelenia, łosia, daniela itp.) i do innych celów. Wabienie odbywało się różnymi odgłosami, jakie myśliwy wydawał za pomocą rogu i ust, jednak bez ustnika, który myśliwy stosował odtrąbując w kniejach zwy­cięstwo nad ubitą zwierzyną. Róg, o jakim mó­wię, początkowo był zapewne …

Rogi pasterskie

Najdawniejsze rogi pasterskie. Zwy­kle wybierano do tego cieńszy i dłuższy róg krowi lub wołowy, który oczyszczano na gład­ko i wybijano z niego środek pozostawiając tylko wierzchnią twardą powłokę. Cieńszą część rogu ucinano tak, aby otwór był na wy­lot i to niezbyt wąski. Tak samo, podobno, ro­biono i bez ucinania. Z …

Aerofony ustnikowe

„Turkanie” w dłoń. Jest to jakby prymityw­na trąba samorodna, bo składa się z prawej dło­ni zwiniętej w trąbkę; trąbę taką robią także i z obu dłoni. Niektórzy umieją na tym prymi­tywnym „instrumencie” „turkać” jak na rogu. Prawdopodobnie przed zastosowaniem rogu trąbiono w powyższy sposób. „Turkać” z kory. Był to instrument, …

Multanki i organy

Multanki. Jak wskazuje sama nazwa, jest to instrument obcego pochodzenia. Składa się z kilku piszczałek różnej długości, dających dźwięki wypełniające interwał oktawowy. Piszczałki robiono jak wierzbowe, z „kolanek” grubszej i cieńszej trzciny jeziorowej lub z cienkich cewek bzowych. Cięto je do odpowied­niej długości, obsadzano obok siebie, łączono klamerkami z trzciny …

Dudki podwójne

Dudka, z drewna bzu z zakończeniem rogowym, które miało za zadanie wzmacniać siłę dźwięku. Instrument miał cztery otwory palcowe. Długość wraz z rogiem około 20 cm. Pochodzi od pastuszka ze wsi Wyk, w powiecie ostrołęckim, z 1921 roku. Dudka „dwójka” spod Baranowa, w powiecie przasnyskim, z około 1920 roku, wy­konana …

Flety

Flet. Instrument ten spotyka się chyba w naj­mniejszej ilości po wsiach. W wiejskich zespo­łach muzycznych grywają na flecie tylko ci, którzy na tym instrumencie grywali w orkie­strach wojskowych. Muzykanci wolą jednak klarnet. Flety orkiestrowe, z miękkim tonem, są wy­robu fabrycznego i dość kosztowne, z dobrego drewna, na przykład hebanu, z …

Fujarki

Fujarka. Instrument ten niewiele różnił się od dudki. Fujarka była jednak cieńsza od dud­ki i wygrywano na niej różne „proste” piosenki za pomocą otworków palcowych, które w fujar­ce zawsze być musiały. Otworów tych bywało od czterech do sześciu na stronie wierzchniej i jeden od spodu do dużego palca prawej ręki. …

Dudka

Dudka, „dutki”. Instrument ten zna­ny jest do dziś na całych Kurpiach, choć już nie wszędzie. Niegdyś jednak był tu instrumentem powszechnym dzięki sośnie, która teren ten po­rasta. Starzy Kurpie zawsze mogą coś o dudce opo­wiedzieć. Robiono ją z pędów (wierzchołka) młodej, prostej sosny wtedy, „jek soki sły, to jest na …

Piszczałki

Piszczałkę robi się w ten sposób: wybiera się odpowiedni kawałek jednorocznej latorośli („latorózgi”) wierzbowej, bez sęczków i pęknięć, odpowiednio ucina lub nacina ostrym nożem, a potem opukuje (odbija) korę trzonkiem no­ża (kozika), obracając latorośl na kolanie. Po­tem trzymamy w lewej ręce górną część gałąz­ki nie obstukaną (lepiej, aby była ona …

Dudki

Dudki i fiukacze z gliny spotykano dawniej na straganach, jarmarkach i odpustach. Wyra­biano je na miejscu w warsztatach garncars­kich, polewano i wypalano w piecach. Wyrobem zajmowali się młodsi chłopcy łub nawet kobiety. Materiał stanowiła żółta glina. Dudki podobne były nieco do roż­ków i fujarek. Kurki miały różny kształt, najczęściej jak …

Rogi

Rogi do grania, a właściwie do trąbienia, by­ły dwojakie: myśliwskie i pasterskie. Pierw­sze odpowiadały życiu myśliwskiemu, drugie – pasterskiemu. Do instrumentów tych, starych i pierwotnych co do pochodzenia, używano prawdopodobnie rogów zwierząt miejscowych: wołu, krowy i kozy, a z większych – tura. Do wyrobu instrumentu używano wierzchniej po­włoki rogu, twardej, …

Aerofony wargowe

Trzcina wodna czy też błotna z naszych łąk i brzegów rzek, jezior służyła do prymitywne­go muzykowania, do „grania” dzieciom. Ucinano z niej różne części z „kolankiem” lub bez, na długość od 10 do 20 cm i robiono róż­ne dudki i fiukacze. W trzcinę z „kolankiem” (jeden koniec zatkany) dmuchano nieco …

Aerofony

  Najprostszymi ludowymi instrumentami kurpiowskimi są rośliny lub ich części, które za pomocą dęcia w nie, dmuchania, cmokania itp. wyda­ją odpowiednie dźwięki. Dźwięki takie słyszymy nieraz i w przyrodzie; ich źródłem jest wiatr, mniej lub więcej silny, napotykający na opór od­powiednio ułożonych przedmiotów. Wiemy, że wicher wyje w kominach chałup, …

O wyrobie instrumentów i służących do tego narzędziach

Pomimo że ludność kurpiowska i okoliczna lubiła muzykę i posiadała instrumenty muzyczne, nigdzie w tych stronach nie powstała większa pracownia instrumentów. Ludzie do pracy tej byli, ale pomocy w tym zakresie nie można było uzyskać mimo czynionych starań u władz pań­stwowych. Toteż zdolni grajkowie wyrabiali sobie sami instrumenty, a z …

O dawnych grajkach („gracach”) miejscowych

Dawni grajkowie, jak ich Kurpie nazywają gracami, byli nieraz praw­dziwymi artystami z bożej łaski, samoukami grającymi i ludziom, i so­bie, niekoniecznie dla zarobku, ale ot tak, z potrzeby duchowej. Do tej kategorii „graców” należeli pastuszkowie, wygrywający na fujarkach, piszczałkach i dudkach. Grywali, a i dziś jeszcze grywają, na łąkach, w …

O zdolnościach muzycznych Kurpiów i okolicznych Mazurów

Na ogół można powiedzieć, że Kurpie są muzykalni. Dzieci, czy to chłop­cy, czy dziewczęta, od najmłodszych lat śpiewają. Z biegiem lat chłopcy przestają śpiewać, a gdy dorosną, pozostawiają w ogóle śpiew dziewczę­tom, które zdolności swoje w tym kierunku rozwijają do maksimum, śpie­wając do późnej starości. W zamian nie wtrącają się …

Gwizdanie na palcach i dłoniach

Najprymitywniejszą formą muzykowania ludu nad Narwią było praw­dopodobnie naśladowanie głosu ptaków zamieszkujących okoliczne lasy. Pod tym względem, jak można wywnioskować z opowiadań starszych ludzi, szczególnie celowała do ostatnich czasów ludność kurpiowska. Głosy i wszelkie gwizdy naśladowano najpierw gwizdaniem: ustami, gwizdaniem przez zęby (przy odpowiednim ułożeniu języka), wreszcie na jednym zagiętym …