Wieś kurpiowska

Kurpie nie odrazu osiedleni byli na stałe. Początkowo budowali sobie schroniska, zwane stanem, a później budą. Budy szykowane były z gałęzi i chróstu, przykryte liśćmi lub darniną. W takim stanie, ustawionym w Boru, nocował bartnik przez większą część roku, znosząc do środka miód) zwierzynę, narzędzia i wszystkie płody puszczy. — Z czasem, gdy koło barci zaczęto tworzyć pólka do uprawy rolniczej, budowano jednocześnie trwalsze chaty, po zcaleniu zaś pól i skasowaniu bartnictwa dzikiego potworzono większe skupiska i osiedla. Ponieważ gruntów pod uprawę wydzierano puszczy coraz więcej, powiększała się więc i liczba wiosek. Wioski te, rozrzucone na piaskach lub smugach, często bardzo okolone są dokoła wieńcem leśnym, w którym mieszczą się jednocześnie grunta orne i pastwiska. Wioski zabudowane są gęsto i liczą nieraz do kilkuset domów i parę. tysięcy mieszkańców. Nazwy wiosek przystosowane są często do nazw poszczególnych miejscowości.

Typowa zagroda kurpiowska w Kadzidle (pow. Ostrołęka)

Np. w. W y d m u s y leży pośród piachów lotnych czyli wydmuchów; w. Dobrylas — koło wielkich dawniej lasów; w. Ruda, Rudka i t. d. — w miejscowościach, gdzie dobywano rudę żelazną; w. Łączki — pośród wielkich obszarów łąk kośnych itd. Dużo nazw wiosek powstało od nazwisk Kurpiów-bartników, którzy, żyjąc rodami, zakładali wioski. I tak: od nazwiska Ptak mamy wieś Ptaki; od Gawrycha w. Gawrychy, od Parzycha w. Parzychy, od nazw. Duda wieś Dudy i t. p. Wszyscy mieszkańcy wiosek kurpiowskich posiadają przezwiska, zależnie od ich skłonności, przywar lub odrębności przyrodniczych. I tak przezywają się nawzajem „gryczanami”, „jeżami”, „smolarzami”, „grdukami” itd. Wsie i osady puszczańskie rozrastały się szybko, zmieniając co kilkadziesiąt lat swój pierwotny charakter. Dawne wioski budowane były wzdłuż jednego gościńca, lub przy trzech schodzących się do środka gościńcach, gdzie stała zwykle kapliczka lub parę pięknie wykonanych krzyży

Wzdłuż ulic stoją rzędem chaty, zwrócone wszystkie szczytami do drogi, co jest charakterystyczną cechą wiosek kurpiowskich (ob. ryć. 11). Ulice dawniej od strony pól lub lasów zamykano na noc drewnianemi wrotami, poza któremi hasały po nocach gromady psów. W ten sposób zabezpieczano się przed dzikiemi zwierzętami, a przede wszystkiem przed wilkami, które jeszcze przed 50 laty dawały się tu we znaki. Dziś niema już wilków, niema też i wrót wioskowych.

Ulice w wioskach Kurpiowskich nigdzie prawie nie są brukowane, nie tylko z zupełnego braku kamieni, ale i dlatego jeszcze, że na sypkim po kostki piasku nigdy niema błota.

Wioski zadrzewione są przeważnie brzeziną, wierzbą, sosną i jałowcem, wyrastającym w niektórych miejscowościach w duże drzewa, nadając sobą wygląd cyprysów. Bocianie gniazda na drzewach lub chatach oraz skrzypiące żurawie u studzien są nieodzowną okrasą tych wiosek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *