Walki Kurpiów o niepodległość Polski

Po upadku Polski niepodległej Kurpie brali kilkakrotnie udział w walkach. W r. 1794 uformowany był z Kurpiów pułk strzelców pułkownika Zakrzewskiego, mający służyć do obrony linji rzeki Narwi przeciwko siłom pruskim. Za dzielne poczynanie i męstwo otrzymali nawet pochwałę od samego Kościuszki. W roku 1809, w czasie wojny z Austrją, Kurpie wsławili się jako „dzielny i waleczny lud”. Za czasów Księstwa Warszawskiego z Kurpiów formowany był 6-ty pułk strzelców pieszych. Organizacją tego pułku zajmował się pułkownik Ignacy Zieliński.

W r. 1831 w czasie bitwy pod Ostrołęką puszcza była terenem wojennym, a znaczna liczba Kurpiów brała czynny udział w powstaniu.

Kurpiowski oddział powstańczy z 1863 r. Rys. wg starych szkiców. B. Nowakowski, 1943

W r. 1863 oddziały strzelców i kosynierów kurpiowskich wspierały czynnie Zygmunta Padlewskiego, generała województwa Płockiego i członka Rządu Narodowego. Padlewski, walcząc między Bugiem a Narwią, cofnął się za Myszyniec, spaliwszy za sobą mosty na Narwi. Kurpie powiększali jego szeregi i walczyli zawzięcie z nacierającym wrogiem. Siły jednak nasze były słabe, Padlewski ruszył w Płockie w celu połączenia się z oddziałem polskim, idącym z Prus, ale po drodze złapali go Moskale i rozstrzelali. O powyższym wypadku napisała M. Konopnicka taki piękny wierszyk:

A w Zielonej, w Myszynieckiej
Hukają puszczyki — To Padlewski Zygmunt dzielny
Zwołuje Kurpiki!
A w Zielonej, w Myszynieckiej,
Tam się echo goni,
To Padlewski Zygmunt dzielny
Woła lud do broni!
Zwołał wierne swe Kurpiki,
Zwołał w imię Boga,
Pod Myszyńcem bitwę stoczył
I pokonał wroga!
I znów cicho w puszczę zapadł,
Jakby go nie było…
I znów runął gdzieś na Moskwę,
Zmierzył się z jej siłą!
Aż wywiedli go Moskale
Z puszczy tej na pole,
Otoczyli i rannego
Uwieźli w niewolę!
Tam, gdzie modra
Wisła toczy
Swoje srebrne piany,
Padł Padlewski, wódz Kurpików,
W Płocku rozstrzelany!

Mogiły powstańców rozrzucone są po całej puszczy. Pułkownik Wolski z powstania pochowany jest pod wsią Gontarze. Niemcy w czasie okupacji srodze dokuczali Kurpiom, to też Kurpie w chwili opuszczenia przez Niemców Polski przepędzali ich bez litości, popsuli kolejki, nie puszczając do Prus pociągów naładowanych naszem dobrem, urzędnikom zaś zabrali wszystko, co mieli przy sobie, pospędzali w wielu miejscach z wozów i puścili do Prus piechotą.
W czasie najazdu bolszewickiego, po ich przegranej pod Warszawą, na Kurpiach tworzyły się oddziały partyzantów, które rozbrajały znaczne oddziały bolszewickie, oddając ich w ręce naszych władz wojskowych. W Lemanie pod Kolnem kilku Kurpiów strzelało do bolszewików do ostatniego naboju, otoczeni jednak przeważającemi siłami ulegli i zarąbani zostali szablami. Kurpiom tym oraz zabitym tamże żołnierzom naszym wybudowano pod Lemanem pomnik, który poświęcono 20 sierpnia 1922 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *