Trudne początki kowalstwa na Kurpiach

Na przestrzeni niezbyt rozległego okresu — mniej więcej od osiemdziesiątych lat XIX w. do I wojny światowej — rozwinęła się w obrębie Kurpiowskiej Puszczy Zielonej artystyczna twórczość kowalska. Charakter tej twórczości nie mógł być w tym okresie wynikiem oddziaływania, tak jak w innych rejonach Polski, długotrwałych tradycji rzemiosła i wielowiecznego jego powiązania z gospodarką chłopską, ani też nie mógł być związany wyłącznie z ogólnym, dającym się wtedy zaobserwować rozwojem wsi polskiej.

Nie znajdując podstaw do przyjęcia możliwości tych uzależnień, sądzę, że słuszne będzie zwrócenie uwagi na rolę czynników pozaekonomicznych, w tym wypadku na fakt świadomości społecznej określanej grupy ludności.

Ość do bicia ryb, dł. 54cm, Dobrylas, pow. Łomża, wyk. ok. 1920r

Literatura przedmiotu dostarcza, wyczerpującego materiału dowodowego na istnienie wśród Kurpiów silnego poczucia przynależności do grupy — w wyniku odrębności dawnych procesów dziejowych, którym podlegała sama Kurpiowszczyzna i otaczające ją obszary, spośród nich szczególnie tereny dawnego osadnictwa szlacheckiego. Wydaje się, iż to poczucie przynależności do grupy Kurpiów, deprecjonowanej w opinii sąsiadów, mogło stworzyć klimat szczególnie sprzyjający twórczości artystycznej, w której doszło do rozkwitu wielu dziedzin sztuki, nie wyłączając kowalskiej. W tym szczególnym układzie stosunków, twórczość artystyczna stanowiła przejaw aspiracji społecznych grupy — dążącej do dorównania sąsiadom i rywalizacji z nimi.

Ciężka motyka do uprawy nowinkruda, dł. 30cm, Obierwa, pow. Ostrołęka, wyk. ok. 1914r il. Jacek Olędzki

Sprawdzenie tego założenia wymaga przedstawienia najbardziej chociażby syntetycznego szkicu dziejów rzemiosła kowalskiego na Kurpiowszczyźnie, omówienia związanej z nim wytwórczości o walorach artystycznych i — co jest najistotniejsze — dostarczenia materiałów określających potrzeby odbiorców produkcji kuźni oraz wskazania pobudek kierujących twórczością kowali.

W XVI w. w czasie, z którego pochodzą najwcześniejsze dane dotyczące interesującego nas tematu, na terenie dzisiejszej Kurpiowskiej Puszczy Zielonej (tj. w pasie między rzekami Omulwią i Pisą od dawnej granicy polsko-pruskiej do Narwi) mieszkała stale nieliczna grupa węglarzy, smolarzy i dziegciarzy oraz niewiele chyba liczniejsza — właścicieli administracji dworskiej czy też ówczesnego rycerstwa. Były to niewielkie zakłady najprawdopodobniej już na tamte czasy przestarzałe pod względem techniki produkcji. Zajmowały się one wyrobem „ordynaryjnego”, taniego żelaza i okuć soch, tzw. sośników. Żelazo kurpiowskie dzięki niskiej cenie, (na co wpływała prawdopodobnie okoliczność, że nie było trudności w korzystaniu z rudy i węgla drzewnego) docierało na znacznie oddalone rynki w kraju. Na terenie samej zaś Puszczy nie znajdowało nabywców, W tym czasie był to teren jeszcze nieosiedlony przez chłopów-rolników, gdzie indziej głównych odbiorców produkcji kuźnic.

Od drugiej połowy XVII w. datuje się nagły wzmożony proces kolonizacji terenów Puszczy Zielonej. W ciągu kilkudziesięciu lat powstały liczne osady rolnicze. W niektórych wsiach, założonych pod kierunkiem administracji starościańskiej, pojawiła się instytucja kowala wioski. Byt to rzemieślnik pracujący wyłącznie na potrzeby mieszkańców rodzimej wsi. W zamian za przydzieloną mu działkę pod budynki, ogród warzywny oraz za okresowe wynagrodzenie (przypadające na czas zbioru plonów) w postaci produktów rolnych uiszczanych przez każdego z gospodarzy.

Karczowanie puszczy, uprawa nowin, wznoszenie budynków mieszkalnych i gospodarczych — zagospodarowywanie się osadników od podstaw — stwarzało warunki dla udziału pracy kowala. Jednak potrzeby i możliwości nabywcze osadników, rekrutujących się głównie spośród zbiegów pańszczyźnianych, a więc warstwy najuboższej, siłą rzeczy były niezwykle ograniczone. Zresztą przy piaszczystych glebach i braku bitych dróg — kucie koni i kół u wozów nie było konieczne. Koła osadzano na osiach całkowicie drewnianych albo okutych na końcach wąskim paskiem żelaza. Drewniane kołki z powodzeniem zastępowały gwoździe, z czasem tak niezbędne w budownictwie i wszelkim sprzętarstwie. Proste drewniane urządzenia oparte na wykorzystaniu różnych gatunków drewna, zastępowały żelazne okucia czy nawet zamki. Niezastąpione jedynie były krzesiwka, noże, siekiery, sierpy, ciężkie motyki do prac przy uprawie nowin oraz sośniki. Istnieją powody, aby przypuszczać, że szereg spośród tych narzędzi, jako wyrobów wymagających dużych umiejętności rzemieślniczych a jednocześnie trwałych, mogących służyć lata, nabywano okolicznościowo od specjalistów kowali spoza terenu Puszczy. W tym układzie potrzeb i stosunków panujących na terenie Kurpiowszczyzny powinności kowali wiosek ograniczały się do ostrzenia zdartych ostrzy siekier, sierpów, motyk, sośników i, być może, do wyrobu niektórych nowych narzędzi.

Przy niezbyt rozbudowanej działalności kuźni i tym samym niewielkim zużyciu żelaza, rola kilkunastu zakładów hutniczych nie mogła mieć większego znaczenia dla kształtowania oblicza kultury wsi kurpiowskich. Zresztą już od połowy XVIII w. kuźnice stopniowo upadają, w czasie zaś zaboru pruskiego dochodzi do ich likwidacji. Od tego momentu potrzeby kurpiowskich kuźni reguluje produkcja żelaza pochodzącego z Mazur, głównie z zakładów w Wądołku, położonych blisko dawnej granicy polsko-pruskiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *