Sukmanki, szuby i okrycia zimowe

Młode dziewczyny nosiły jako strój odświęt­ny do gorsetów i czółek pewną odmianę kafta­nów zimowych. Były to okrycia długie przed kolana, z czarnego lub granatowego sukna fabrycznego. W lecie noszone tylko na podszew­ce, zimą – na wacie. Na takie zimowe kaftany brano sukno swojej roboty bez farbowania. O ta­kich kaftanach pisze Wójcicki przed stukilkunastu laty. W innej pracy w 1859 r. pisze on o kaftanie, że jest: «z sukna granatowego lub ciemnozielonego, do figury skrajany, z tyłu fał­dowany (pod spodem na szwach ściągnięty), na dwa rzędy guzików żółtych maleńkich i świecą­cych zapinany; kołnierz szeroki, leżący z tegoż samego sukna z wypustką czerwoną. Rabaty wy­łożone materią jasną; wokoło całego kaftanika wypustka z sukna czerwonego». Star­sze Kurpianki pamiętają dobrze takie kaftany, gdyż resztki ich noszono jesz­cze po wsiach około 1890 r.

Kurpianka z okolic Przasnysza Rys. B. Nowakowski 1942

Na takich zimowych kaftanach kobiecych znać wyraźny wpływ suk­man dawnych bartników. Były one znane w całej puszczy od Kolna i No­wogrodu po Ostrołękę, Myszyniec, Ma­ków i Różan; O. Kolberg tak mówi o nich w IV tomie «Mazowsza» iż «kaftanik taki bywa powabną ozdobą stroju kobiecego, wraz z gorsetem z materii wzorzystej». Starzy ludzie, którzy ten strój pamiętają twierdzą, że był on bardzo strojny a dziewczyny wyglądały w nim jak wojsko. Strój ten noszony był w kilku gminach centralnych, gdzie dochowały się dłużej czółka. Noszono go przez kilkadziesiąt lat.

Starsza kobieta w paltocie zwanym szuba. Łyse, pow. Kolno Fot. A. Chętnik, 1952

Kucabaje (kacabaje, kucbaje) to zimo­wy ubiór kobiecy z fabrycznego sukna czarnego, który nastąpił po kaftanach i baranach. Kucabaje sięgały zaledwie do ko­lan, miały z tyłu 10 fałd, przód płaski a krój wcięty do figury. U dołu rozszerzał się szeroko. Kołnierz leżący był obszyty czarnym aksamitem a rękawy i przód ob­szywano czarną obszywką w szczyty, ku­lasy, itp. Płaski przód z kieszeniami za­pinano na pętelki. Ten zimowy ubiór znany był na całych Kurpiach a skończył się około 1890 roku.

Ciamery – były najpierw znane jako okrycia męskie z siwego lub czarnego samodziału. Były one długie do         kolan z ty­łu wcięte z fałdami. Miały po           cztery pary pętlic zapinanych na knebelki; kieszenie obszyte czarną tasiemką, kołnierze leżące z wyłogami bez kolorów, rękawy obszyte jak wyżej. Pokazały się na krańcach puszczy, Z czasem przyswoiły je sobie kobiety. Początkowo – nosił          takie same jak mężczyżni, potem robiły je z podobnego materiału, sięgające za kolana, z podobnym jak u mężczyzn przystrojeni. Noszono je przeważnie w okolicach Myszyńca, Kadzidła i innych pobliskich miejscowościach. Ciamery noszono jednocześnie z «kucabajami», lecz na ubiór kobiecy nie wywarły specjalnego wpływu; skończyły się wcześniej od kucabajek. Krój ich był prosty kaf­tan z kiecką i fałdami – jak mówiono.

Palta albo szuby nastąpiły po kucabajach i ciamerach. Były to okrycia z czarnego lub granatowego sukna, długie, bez kołnierza, szyte na wacie. Miały sznury, pętle i guziki od góry do do­łu, a na rękawach naszyty szczyt z aksamitu. Szuby nie miały kołnierzy, gdyż noszono do nich ciepłe gru­be pluszowe chustki. Były znane na całym terenie około 1890-1910 roku a można je było jeszcze wi­dzieć po II wojnie światowej. Po ciamerach i kucabajach nie było już ubioru kobiecego zwierzchniego z samodziałów, lecz tylko z materiałów fabrycznych.

Po przejściu tej mody zaczęto nosić palta i płaszcze miejskie a na codzień męskie sukmany i kożuszki.

Do fałdowanych kaftanów już nie wrócono choć były wygodne i zgrabne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *