Smyczki

Smyk dawnego typu [łuko­wy], używany powszechnie do skrzypiec i basetli. Długość około 40 cm. Ostrzo­no [nacierano] taki smyk żywi­cą świerkową, niekiedy przytopioną.

Główki smyczków

Smyczki (części przednie) [główki smy­czków] nowszego typu wzorowane na zagranicznych modelach skle­powych. Wypiłowane z drewna jesionowego, akacjowego lub niebieskiego bzu (,,liliaka”). Długość całej obsady [pręta smyczka] około 50 do 60 cm.

Smyczek łukowy

Do smyków używano włosia końskiego, bia­łego (do basetli również czarnego). Odpowied­ni pęczek włosia, płaski i wyrównany (obcięty) zanurzano w roztopionej kalafonii i ugniatano palcami na płasko.

Włosie smyczka (końcówka)

Potem całość czesano grzebieniem nad gorącą parą, bucha­jącą z dużego garnka, gdyż inaczej włosy nie wyprostowałyby się.

Kliniki mocujące włosie smyczka

Niektórzy już wcześniej osadzają je w górnym otworze smyczka („stop­ce”) [główce] i zaklinowują małym klinikiem z brzozy lub klonu na roztopioną żywicę czy też kalafonię, pobijając na „gorąco” w drewnianą „stopkę”, okutą nie­kiedy kością lub mosiądzem, żeby nie pękała. Włosie klinuje się w ten sposób, aby odwró­ciwszy je wyciągnięte w tę stronę, gdzie trzy­mamy ręką, przykryć nim kliniki długości do 1 cm. Niektórzy zaklinowują włosie za pomocą kleju stolarskiego, ale trzeba umieć to robić.

Żabka smyczka

Na ilustracji dolna część smyczka nowoczesne­go z „gniazdem” do włosia. Wyprostowane włosie odpowiedniej długości, obsadzone już w „stopkę” [główkę], zabijamy klinikami w drewienko z „gniazdkiem” z moc­nego drewna [żabkę, karafułkę]. Dawniej naciągnięte włosy, sklejone z obu końców żywicą roztopioną w naczyniu, nacią­gano na sztywno i wiązano mocnymi nićmi ży­wicowanymi lub mocno woskowanymi, gdyż inaczej włosy się wyślizgiwały. W smykach nowszego typu jest w końcu pręta cienki otwo­rek, w który wchodzi śrubka z główką do po­kręcania palcami, ciągnąca całe drewienko za specjalne żelazko – muterkę (na ilustracji ozna­czono kropkami kierunek gwintu i muterkę). Rozluźnione włosy naciągane były śrubką, aż znowu zesztywniały; rozluźnione zupełnie, kie­dy i mechanizm śrubkowy nie pomagał, należy obciąć, wydłubać kliniki i ponownie zaklino­wać (zalepić żywicą).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *