Skrzypki

Skrzypki moje, skrzypki, do serca zagrajcie,

A wy też, Mazurzy, chętnie posłuchajcie!

(T. Lenartowicz: Tęsknota za ziemią ojczystą)

„Skrzypka”, narzędzie muzyczne prymityw­ne i bardzo oryginalne, jest pierwowzorem późniejszych skrzypiec, jakie wyrabiano po wsiach. „Skrzypkę” robiono w następujący spo­sób: dwóch chłopców klękało naprzeciw siebie w bliskiej odległości, w zęby zaś brali obaj koń­ski włos, z supełkami na końcach. Przy odchy­laniu obu głów w tył, włos naprężał się, a któ­ryś z muzykalniejszych chłopców brząkał po nim palcem. Jeżeli po włosie takim ciągnąć wło sianym smyczkiem, natartym przedtem żywicą, to naciągnięty mocniej włos wydaje skrzypią­cy dźwięk, daleki co prawda od jakiejś muzy­ki i nie nadający się do wykonywania melodii, ale, bądź co bądź, skrzypienie to – o wyższym lub niższym brzmieniu – można nazwać pierwowzorem późniejszej muzyki skrzypcowej.

Skrzypki na desce

W powyższy sposób urządzoną „skrzypkę” można było niemal do ostatnich lat widzieć u chłopców na paśnikach końskich. We wsi Łącz­ki, w powiecie kolneńskim, opowiadano mi, że do ostatnich czasów chłopcy robią takie „skrzy­pki”.

Skrzypki na desce. Nie­jako następnym ogniwem ewolucyjnym po­przedniego narzędzia dźwiękowego były po­dobne do niego skrzypki. Różniły się jednak tym, że składały się już z płaskiej deseczki i pa­ru naciągniętych na niej strun włosów. Do ta­kich skrzypek brali chłopcy deseczkę o długoś­ci około 40 cm, na przykład suchy świerkowy gont. Na deseczce naciągali po dwie, trzy stru­ny włosiane, niekiedy kręcone z paru włosów i podpierali je podpórką [podstawkiem] z kawałeczka deseczki. Po strunach takich nie brząka się palcami, lecz ciąga się smykiem, zrobionym z pasemka końskiego włosia, naciąg­niętego sztywno na pałączek z leszczyny lub innego krzewu. Smyczek naciera się surową ży­wicą świerkową.

Skrzypki na desce ulepszone

Ulepszonym typem powyższych skrzypek jest deseczka o kształcie współczesnych skrzypiec, z szyjką do ręki i kołkami do napinania strun.

Po obu powyższych instrumentach przy gra­niu przebierano palcami lewej ręki. Jednak me­lodie i tu były piskliwe i piszczące albo skrzy­piące. To w dalszym ciągu tylko „skrzypki”. Zapewne do tej „muzyki” stosowano „przygadywkę”:

Mysy, mysy,

chtórna słysy,

chtórna głucha,

niech nadstawi ucha.

Skrzypka z deseczki o długości około 40 cm z jedną struną naciąg­niętą z drutu (dawniej ze skręconego włosia końskiego). „Podstawek” [podstrunnica] przymocowany wzdłuż deski słu­żył do zmiany wysokości dźwięków. Po stru­nie brząkano palcem. W całym dorzeczu Nar­wi robili po wsiach takie skrzypki starsi chłop­cy.

Skrzypki ulepszone z płaskiej deski, z szyjką z tegoż kawałka des­ki i dwiema strunami zakręconymi na kołkach. [Instrument ma już podstrunnicę, podstawek i strunociąg]. Dźwięk miał sła­by. Długość od 30 do 40 cm. Ze zbiorów Stacji Naukowej.

Skrzypki na desce ulepszone

Skrzypki z deski zaokrąglonej na końcach, wraz z szyjką i trze­ma kołkami. Długość do 40 cm. Drewno sosno­we lub podobne. Instrument używany przez starszych chłopców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *