Skrzypce współczesne

Skrzypce te, zwane czasem i skrzypkami, pojawiły się w tych stro­nach około 1870-1880 roku. Wyrabiano je przeważnie na miejscu lub sprowadzano goto­we. Wyrabiane były z miejscowego drewna klonowego, sosnowego lub świerkowego. Pięk­nie i zupełnie fachowo wyrabiał je wspomniany wyżej majster Wincenty Chętnik, który jednocześnie naprawiał, kleił i stroił różne instru­menty. Nad niektórymi pracował dłuższy czas. Boki wycinał z deseczek klonowych, rozparzywszy je przedtem w ukropie i wysuszywszy na specjalnej formie. Szyjki robił z klonu lub brzozy, kołki z brzozy lub dębu. Główka była niekiedy rzeźbiona z końskim łbem. Żabka [strunociąg] wyrabiana była z rogu, czarnego dębu lub gruszki; podstrunnica z czarnego dębu lub gruszki. Niektórzy maj­strzy, ułatwiając sobie pracę, wyginali boki z łubków przetakowych. Smyczki „pałączkowe” były stopniowo ulepszane: włos rwano lub cię­to koniom z ogonów, a smyczki nacierano ży­wicą, przeważnie świerkową, starą i twardą.

Wincenty Chętnik w swojej majstrowni

Na ilustracji jeden z nielicznych u nas maj­strów instrumentów muzycznych, Wincenty Chętnik z Nowogrodu nad Narwią, w swojej pracowni. Za młodu drobny rolnik i pszcze­larz, z czasem nauczył się różnych rzemiosł. Latem pilnował ziemi i pszczół, a potem prze­ważnie budował i wykańczał w całości chaty kurpiowskie, leśniczówki itp. Był bardzo mu­zykalny, a grał przede wszystkim na skrzyp­cach. Wyrabiał je od dawna: najpierw jako staroświeckie dłubanki, a z czasem skrzypce nowoczesne, pięknie i starannie wykończone. Wyrabiał też wiele innych instrumentów ludo­wych, na przykład różne fujarki i dudki, klar­nety, ligawki, „diable skrzypki”. Naprawiał i stroił wszelkie instrumenty, nawet organy kościelne. Znany był w całej okolicy przez wszystkich grajków. Kupowali u niego skrzyp­ce uczniowie z Łomży, z seminariów nauczy­cielskich i inni. Za swoje wyroby z tej dzie­dziny otrzymał dyplom uznania na wystawie re­gionalnej w Białymstoku w 1928 roku. Zmarł w roku 1934 w wieku 75 lat. Był ojcem Adama Chętnika. Fotografia pochodzi z 1927 ro­ku. Wincenty Chętnik siedzi w swojej pracow­ni („majstrowni”), w rękach trzyma skrzypce swojej roboty z naklejoną gotową wierzchnią deką, przyciśniętą [do korpusu] specjalnymi drewnianymi śrubami, też swojej roboty. Pod ścianą na warsztacie gotowe skrzypce i niektóre narzędzia.

Skrzypce nowoczesne

Skrzypce o formie nowoczesnej, czterostrunowe, z drewna klonowego, boki gięte z cienkich listewek klono­wych. Forma zwykła do 80 cm lub nieco więcej. Instrument wyrabiano z czystego drewna („białego”) lub bejcowanego. Skrzypce takie wyrabiał Wincenty Chętnik; poprzedni typ (dłubanki) nie znajdował nabywców.

Skrzypce nowoczesne o typie powszechnie przyjętym w świecie muzycznym. Wymiar normalny (około 60 cm dłu­gości). Wykończenie gruntowne, precyzyjne. Z lewej: skrzypce z czystego drewna („białe”); spód wykonany z klonu, podobnie jak szyjka i boki. Deka [wierzchnia] wyłu­pana i obrobiona z sosnowego pala starego mo­stu w Nowogrodzie sprzed paruset lat (w wo­dzie, jak wiadomo, drewno nie gnije prędko, tylko nad jej powierzchnią). Głośnica [pod­strunnica] skrzypiec wykonana była z czarnego dębu, żabka [strunociąg] z gruszy. Na skrzypcach widzimy wyraźnie szlaczek dookoła krawędzi, czyli tak zwany rant [żyłkę] z czarnego dębu, zapuszczony w dekę za pomocą znaczni­ka i kleju, wciśnięty śrubami, aż do zaschnięcia. „Białe” skrzypce miały piękny, miękki ton. Wy­rób Wincentego Chętnika z Nowogrodu. Ze zbiorów Muzeum Kurpiowskiego.

Skrzypce wyrobu Wincentego Chętnika

Z prawej: skrzypce bejcowane i lakierowane na kolor wiśniowy. Podobne skrzypce sprowa­dzano z Czechosłowacji do naszych sklepów muzycznych i szkół. Próby zainteresowania władz państwowych podejmowane w latach 1930-1932 i prośby, by nad Narwią utworzyć pracownię podobnych instrumentów i wyszko­lić w tym kierunku młodszych ludzi, dopóki żył doświadczony mistrz-samouk, spełzły na ni­czym.

Główka skrzypiec

Główka od szyjki skrzypcowej nowoczesnego typu, wyrabiana ogólnie przez majstrów skrzypcowych z drewna brzozowego, klonowego itp. Z drewna sosnowego wyrabia­no ją rzadko, bo pękała przy wierceniu otwo­rów do kołków strunowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *