Rękawice i laski podróżne

Kije podróżne, laski i parasole były również dawniej często w użyciu. Puszczak idąc w dalszą podróż zabierał z sobą ulubio­ny kij, przeważnie sękaty jałowiec opalany w ogniu, z odpo­wiednią rączką, albo prażony w ogniu dębczak zagięty u jed­nego końca, zowiący się kociubą. Młodsi używali lżejszej laski, niekiedy z rzeźbionym zakończeniem. Kurpie – rzeźbiarze wy­konywali całe serie takich lasek. Kurp Pabich w Kadzidle sam miał parę dziesiątków, a każda inna.

Laski (zwane kije) podróżne Rys. A. Chętnik 1952

Młodzi furmani na wozach szczycili się ładnie wykonanym batem. Biczyska plecione na okrągło łub w kant ze specjalnie preparowanego dębczaka, pociętego wzdłuż – stanowiły jego ozdobę. Przed wojną modne były biczyska trzcinowe, niekiedy z włosianą pękawką na końcu.

Rękawice i zarękawki. Rękawice były różne: drwalskie, z dwóch połówek sukna i podobne do nich z kożucha. Takie rękawice robią córki i żony na drutach łub haczykowatych prę­tach – z grubych nici wełnianych. Służą one do robót w lesie, w oborze, przy rybach, w zimie itp. Rękawice dziane z wełny o pięciu palcach należą do stroju odświętnego.

Dawniej noszono też zarękawki dziane z wełny i nakładane od przegubu do łokcia; chroniły one ręce od zimna, ale już wy­szły z mody.

Szyje okrywano szalami z grubej wełny długości około jed­nego metra. Szale były różnokolorowe w poprzeczne pasy na końcach z frędzlami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *