Przemysł drzewny

Smolarnie i węglarnie były dawniej rozrzucone po całej puszczy. Smołę pędzono („szorowano”) ze smolnej karpiny, węgiel zaś palono ze szczap sosnowych. Smoły używano do wozów, węgiel zaś był w powszechnym użyciu u kowali oraz przy wytapianiu żelaza.
W niektórych miejscowościach jest wapień, glina lub glinka biała. Z wapienia wypalano dawniej dużo wapna do budowy miejscowych kościołów lub na użytek ludności. Z gliny wyrabiano cegłę oraz naczynia gliniane. Glinkę białą kopano, gnieciono i przyrządzano tak, żeby mogła służyć do bielenia domów wewnątrz, co się uskutecznia parę razy do roku przed uroczystymi świętami.

Kurp w lesie

Na uwagę zasługuje tkactwo i przemysł drzewny. Kurpianki są bardzo zdolne tkaczki i z własnego lnu lub wełny wyrabiają dużo płócien, chodników, fartuszków i różnego rodzaju kilimów, nieraz bardzo pięknych. Wyroby te mają zbyt po dalszych miastach, płótno t. zw. „kurpiowskie” ma już ustaloną sławę w Warszawie, chodniki i kilimy też nigdy na kupców nie czekają.
Do przemysłu drzewnego zaliczyć można wyrąb lasów i spławianie go na tratwach Narwią i dopływami, budowę domów mieszkalnych, wyrób sprzętów, niecek, szufli, grabi oraz wyrobów bednarskich, kołodziejskich itp. Po wsiach w wielu miejscowościach wyrabiają plecionki, koszyki (z wikliny i korzeni), miotły, grabie, łyżki drewniane, biczyska.
Zbiór jagód i grzybów jest powszechny, lecz niema charakteru przemysłu, zorganizowanego planowo.
Dawniej w kilku miejscowościach zajmowano się warzeniem miodu pitnego, gdy jednak ujęli go w ręce żydzi, fałszujący ten smaczny produkt, miodosytnie podupadły.
Do dziś jeszcze na Kurpiach wyrabiane jest powszechnie piwo z jagód jałowcowych, lecz tylko na domowy użytek. Piwo to nazywają „kozicowem” — ponieważ z prętów jałowcowych wyrabiają jeszcze biczyska czyli po tamtejszemu „kozice”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *