Prawo bartne

Kurpie żyli w puszczy rodami i rządzili się przez długie lata prawem patrjarchalnem; najstarszy z rodziny, ojciec lub dziadek, rządził i rozkazywał, a wszyscy domownicy wypełniali święcie jego rozkazy. Gdy się jednak rady czyli, jak na puszczy mówiono, familje, oraz osady poszczególne rozrosły, wyłonił się cały szereg spraw nietylko familijnego, ale już ogólno-społecznego znaczenia. Prawo patrjarchalne już nie wystarczało, gdyż nie mogło objąć stosunków administracyjnych, samorządowych lub handlowych.

Wybieranie barci u Kurpiów (rys. J. Łapczyński)

W gospodarstwie wszystkich ludów pierwotnych ważną rolę odgrywało pszczelnictwo czyli bartnictwo. Było ono bardzo rozpowszechnione w całej Słowiańszczyźnie, w Polsce średniowiecznej zajmowało wybitne miejsce, a. w ca łym swym rozkwicie przetrwało przez długie wieki na Kurpiach, dzięki sprzyjającym warunkom.

Odgrywając tak ważną rolę, bartnictwo musiało być ujęte w przepisy prawne. To też już w XIII wieku prawo zwyczajowe w Polsce zajmuje się pszczołami, na Kurpiach zaś prawo to było obowiązującem i regulowało całe życie puszczaków.

Ubiory dawne Kurpiów (strzelec)

Jak każdy Kurp’ był myśliwym, tak prawie każdy był i bartnikiem. Wszyscy strzelcy tworzyli organizację strzelecką, obwarowaną przepisami i ustawami, które jednak nie przetrwały do naszych czasów. Bartnicy tworzyli bractwo bartnicze i rządzili się prawem bartnem, które było ściśle przestrzegane i szanowane przez wszystkich. Prawo to strzegło porządku społecznego i ujmowało w pewne ramy system gospodarczy na puszczy. Prawo to przez wiele lat nie było pisanem, lecz przechodziło z pokolenia w pokolenie, jako obyczaj, odziedziczony po ojcach i dziadach.

Dopiero w r. 1559 z polecenia królewskiego prawo to zostało spisane przez Krzysztofa Nisz-czyckiego, starostę przasnyskiego.

Z dokumentu tego widzimy, że Kurpie stanowili wtedy jakby odrębną „rzeczpospolitą”, która nazywała się „bractwem” albo „towarzystwem”. Prawo kurpiowskie opierało się na całej społeczności miejscowej. Tak n. p. urzędnicy wybieralni są z grona miejscowych bartników, a przysięgę składają „całemu generalnemu gminowi”. Nawet starostowie królewscy w odezwach swoich zwracają się zawsze „do wszystkich bartników i innych ludzi pospolitych w puszczy będących”.

Na czele organizacji bartniczej stał starosta bartny, wybierany z pośród starszych, powszechnie szanowanych bartników. Pod jego opieką były księgi bartne, gdzie zapisywano wyroki sądowe, oraz skrzynka bartna, do której karani wpłacali grzywnę „na pospolitą rzecz bartną”. Klucz od skrzynki miał jeden z bartników „przez wszystek gmin wybrany”. Zebrania i wiece ludu puszczańskiego zwoływał tenże starosta bartny, za pomocą znaku bartnego. W sprawach wewnętrznych „bractwo” posiadało zupełny samorząd, a związek jego z państwem wyrażał się jedynie w opłacaniu podatków państwowych.

Podatki składane były staroście przasnyskiemu od każdego boru. „Bór” taki obejmował 60 barci, pół boru — 30 barci, a ćwierć boru 15 barci. Za cały bór, łącznie ze stanowiskami czyli łąkami, dawano „rączkę” miodu (ok. 6 garncy) według prawa z r. 1559, później podatek ten doszedł do wysokości „pudłaka” — 16 garncy z boru. Od nowowyrobionych barci opłacali bartnicy wkupne, a za prawo polowania w puszczy— k u n o w e. Podatki opłacał „każdy swoją osobą” w dzień św. Michała w miejscu oznaczonem. Po opłaceniu podatku Kurp’ był zupełnym panem w puszczy i nikt mu się do jego spokojnego życia nie wtrącał.

Sprawy publiczne na puszczy załatwiali urzędnicy, wybierani przez lud; na urzędy te wybierano: starostę bartnego, dwuch sędziów, dwuch podsędków, dwuch podstarościch bartnych i pisarza sądowego.

Nowemu przybyszowi, pragnącemu osiedlić się w puszczy, stawiano szereg warunków. Prawo bartne mówi: „Ci nowi bartnicy, co ich nazywają przychodni, każdy ma przysiądz, według roty opisanej, aby był wiernym, sprawiedliwym, posłusznym Sądowi i Urzędowi Bartnemu”… Musiał też przybysz zaświadczyć się pochodzeniem- uczciwem i czystością obyczajów. Przyrzekał też solidarność, że nie będzie pomagał nikomu „ktoby sprzeciwić się chciał pospólstwu naszemu”, że będzie czynił wszystko, co należy, ku pożytkowi i rozumieniu bartnemu, a jeśliby kto co niesprawiedliwego o bartnikach mówił, temu przeciwić się będzie i swoich bronić.

Po powyższych przyrzeczeniach nadawano przybyszowi „bór” i otaczano prawem bartnem. Za kradzieże lub morderstwa odejmowano bór i wydalano z puszczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *