Ogólny opis kurpiowskiego ubioru kobiecego

Największy rozkwit kobiecego stroju kurpiowskiego nastąpił w XIX wieku. Przyczyniło się do tego rolnictwo zakładane na Kurpiowszczyźnie nadnarwiańskiej po świeżo wykarczowanych lasach, powszechna uprawa lnu i konopi a także hodowla owiec zaprowadzona w połowie ubiegłego wieku.

Kurpianki nosiły białe koszule z haftowanymi kołnierzami. Początkowo haft biały ozdabiał również ramiączka i rękawki, później zaczęto je zdobić haftem niebie­skim i czerwonym. Spódnice w barwne pionowe paski zwane „kitlami” albo spódnice w kratkę zastąpiły dawne dwa fartuchy. Kaftany czyli jaki były początkowo w kolorach ciemniejszych z czarną obłożką. W stroju odświętnym używano staników. Fartu­chy – zapaski były podobne do kitlów, początkowo z kolorową obszywką u dołu, a z czasem – z koronką miejscowego wyrobu z nici lnianych bielonych. Kobiety za­mężne i dziewczęta nosiły grube zapaski naramienne do nakrycia, bure w barwne paski, z przewagą koloru ceglastego. Na głowach – chusteczki z tyłu wiązane.

Dziewczęta kurpiowskie w ubiorach odświętnych. Lipniki, pow. Kolno. Fot. A. Chętnik, 1913

Dziewczęta wkładały na uroczyste święta i wesela barwne gorsety a na głowę czółka z pękami wstążek zwisających. Włosy splecione w dwa warkocze opuszczały na plecy a u dołu wiązały je kokardą. Na szyję kładły sznury różnorodnych burszty­nów. Podobnie jak i kobiety starsze – chodziły w kitlach, fartuchach i zapaskach naramiennych.

Ubiór zimowy na codzień składał się: z sukmanki i kożuszka. Od święta zaś noszono kaftany z fałdami z tyłu, zwane ciamerami, barany i półbarany. Pod koniec XIX wieku zamiast fartuchów „burych” zaczęto nosić grube chustki fabryczne lub też chustki pluszowe.

Noszono również palta pochodzenia miejskiego. Na nogi wkładano skórzane trze­wiki z czerwonym „kwiatkiem” lub kokardką, choć na codzień chodzono boso lub no­szono chodaczki.

„Szlachcianki nosiły suknie, salopy, czepce i kapelusze ogromne dawnej mody”. ,Na nogach u biedniejszych kobiet zimową porą chodaki z płótna, u zamożniejszych buciki. Latem wszystkie prawie noszą trzewiki płytkie, skórzane lub z sukna granato­wego; z kokardą czerwoną lub żółtą na przodzie”.

Na początku XX wieku, głównie do I wojny światowej, strój kobiecy na puszczy nawiązywał do dawnych tradycji, później jednak zaczął zanikać i wyszedł z użycia. Obecnie dawny strój kobiecy jest tylko strojem odświętnym, używanym na różne uro­czystości kościelne i państwowe.

Dziewczęta noszą w dalszym ciągu czółka z dość bogatym przystrojeni z ząbkowa­tych tasiemek, koralików, cekinów, z kwiatami jak w okolicach Kadzidła, i z piórami pawimi w okolicach Myszyńca. Starsze kobiety wiążą na głowę po dawnemu chustecz­ki. Po ostatniej wojnie pojawiły się w Myszynieckiem białe chusteczki z wyszywa­nymi różyczkami w kolorze różowym dla dziewcząt, a fioletowym dla starszych kobiet.

Sposoby nakrywania się fartuchem burym – zapaska naramienna. Rys. W. Gerson

Obecnie kobiety noszą jeszcze dawne kilte i kraciaste spódnice, ciekawe niekiedy w doborze barw, jednakże coraz częściej zjawiają się kamelowe jednobarwne spódni­ce, mienisłe, z plisami lub tasiemkami u dołu. Te ostatnie uchodzą teraz na Kurpiach za najmodniejsze.

Zamiast dawnych zapasek naramiennych noszono kupne chustki a obecnie kobie­ty wyrabiają z wełny chustki na drutach. Przetrwały jeszcze w stroju kobiecym bur­sztyny, szklane paciorki a nawet paciorki z drzewa.

Kurpianki dłużej zatrzymały swoją odzież regionalną. Zarówno wiązanie chu­stek jak i noszenie czółek oraz warkoczy pozostały nadal charakterystycznym spo­sobem zdobienia i okrywania głowy. Natomiast już gorsety i staniki a także spódnice i fartuszki wychodzą z mody.

Najbarwniejszy jest kobiecy strój obrzędowy wkładany na uroczystości i wesela. Charakterystyczne dla kurpiow­skiego stroju kobiecego jest wysokie ozdobne czółko, wyróżniające Kurpiankę spośród innych grup regionalnych.

Dawniej mężatki przechowywały swój ślubny strój na pogrzeb. Starsze ko­biety chowano w czepkach; pannom po śmierci wkładano na głowę wianek z sztucznych kwiatów a na szyję sznur bursztynów. Jeszcze w 1950 roku pocho­wano w Myszyńcu kobietę w kitlu, w wystku, haftowanej koszuli, w zapasce naramiennej i czepku. Obecnie jednak cho­wają zmarłe kobiety w chusteczkach na głowie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *