Myślistwo

Puszcza Kurpiowska od dawien dawna obfitowała w zwierzynę. Obok drobnej były tam nawet żubry, łosie i jelenie, na błotach zaś mnóstwo dzikiego ptactwa, a w wielu dopływach Narwi bobry. Puszczaki zajmowali się myśliwstwem powszechnie (ob. ryć. 5), co im się sowicie opłacało, mieli bowiem z tego i mięsiwo na pożywienie i tłuszcz na smarowidło lub lekarstwo i skóry na futra dla siebie oraz na handel. Prawo polowania w puszczy królewskiej mieli Kurpie zagwarantowane w statutach i przywilejach, zatwierdzonych z kolei przez królów polskich. Za prawo polowania płacili Kurpie daninę w naturze — w zwierzynie lub skórkach, prócz tego stawiać musieli w puszczy po stożku siana dla koni strzelców królewskich, którzy tu na łowy przyjeżdżali. Polowali w puszczy książęta mazowieccy i różni królowie polscy. Kurpie, znający knieje miejscowe, brali udział w polowaniach, pomagając w napędzaniu, osaczaniu a nawet i w biciu grubszej zwierzyny. Dla większej wygody w czasie łowów, na kurpiach były dwory myśliwskie, budowane w pobliżu kniei i ostępów. Wiemy o trzech takich dworach: jeden stał w Nowogrodzie nad Narwią, drugi opodal w pobliżu rz. Pissy (Pisi), a trzeci nad jeziorem Serafin. Ponieważ dwory te były z drzewa, więc też z powodu pożarów i wojen spłonęły i nie pozostał z nich ani ślad.
Rusznice, proch, kule i inną broń sprowadzali Kurpie od Niemców, skąd do puszczy prowadził trakt przez Szczytno na Mazurach pruskich do Myszyńca i Ostrołęki.

Krajobraz kurpiowski (ujście rzeki Pisy do Narwi)

Kurpie posiadali swoje bractwa strzeleckie, mieli swoje przepisy i obyczaje łowieckie, lecz te, nie spisane przez nikogo, zaginęły dla nowszych pokoleń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *