Kute krzyże kurpiowskie

Trzecią spośród przedstawianych grup stanowiłyby wyroby o przeznaczeniu nieutylitarnym — kute krzyże (figury). Na terenie Kurpiowskiej Puszczy Zielonej występowały w omawianym czasie dwa zasadnicze ich rodzaje — krzyże uzupełniające inne obiekty i krzyże samoistne. Figury pierwszego rodzaju stanowiły zwieńczenia krzyży drewnianych (przydrożnych i cmentarnych), kapliczek, bram cmentarnych oraz szczytów budynków mieszkalnych, Żelazne krzyże samoistne były odpowiednikami przydrożnych i cmentarnych krzyży drewnianych.

Wyobrażenia słońca występujące na kutych krzyżach z terenu Kurpiowszczyzny il. Jacek Olędzki

Figury uzupełniające były niewielkie, rzadko wymiary ich osiągały 50 cm szerokości i 70 cm wysokości; najczęściej posiadały 20—30 cm szerokości i 40—50 cm wysokości, a zdarzały się formy jeszcze mniejsze. Krzyże drugiego rodzaju dochodziły nieraz do ok. 5 m wysokości (łącznie z kamienną podstawą, na której zawsze były umieszczane) i ok. 1,5 m szerokości; najczęściej posiadały 20-30 cm szerokości i ok. 1 m szerokości.

Szczyt budynku mieszkalnego z krzyżem i wyobrażeniami słońca i księżyca, Borkowo wyk. ok. 1880r, fot. Jacek Olędzki

Krzyże małe kuto z surowca, jaki się nadarzył, z wszelkiego rodzaju ścinków i odpadków. Natomiast owe figury o imponujących wymiarach wymagały specjalnych sztab, jakich używano do wyrobu osi u wozów względnie okuwania kół, a niekiedy dodatkowo jeszcze sporej ilości taśm bednarskich.

Krzyże, które zatykano na szczycie domu czy bramy cmentarnej lub wbijano w wierzchołek drewnianego krzyża czy kapliczki, wykuwano ze sztabki, sztywnego pręta lufo formowano z drutu lufo taśmy, skuwając zawsze ich podstawę w ostry szpic. Krzyże przybijane do desek w szczycie frontowym budynku mieszkalnego wycinano z płatów rozklepanego żelaza lub gotowej blachy. Zależnie, więc od przeznaczenia, wymagały one zazwyczaj zastosowania określonego materiału i określonej jego obróbki. To z kolei decydowało zasadniczo o formie plastycznej krzyża.

Wśród figur, które zatykano i wbijano, występowały formy mniej lub bardziej rozbudowane. Zdarzały się najprostsze, kiedy krzyż stanowiły dwa odpowiednio zespawane pręty żelaza lub sztabki na końcach lekko rozklepane. Niekiedy miały one specjalnie wydłużone ramiona i wówczas znajdowały się na nich dodatkowo mniejsze trzy krzyże. Krzyże wykonane ze sztabek żelaza wzbogacały czasami, w miejscu skrzyżowania ramion, dwa krzyżujące się (pod innym kątem niż ramiona) ostro zakończone pręciki, mające wyobrażać promienie, a u podstawy — przystrój w postaci dwóch rozchylających się na boki szerokich liści lub stylizowanych kwiatów na falistych łodygach.

Krzyże przybijane na szczytach budynków mieszkalnych a – Brzozowy Kąt, b – Borkowo, c – Stary Myszyniec, d – Białusny Lasek, il. Jacek Olędzki

Znacznie bardziej rozbudowaną formę przedstawiały figury o ramionach rozdzielonych na dwie lub trzy części i półkoliście, a niekiedy esowato skręconych końcach. Wykonywano je zawsze z jednego kawałka żelaza. Niezwykle piękny, właściwy strukturze tworzywa przystrój tych krzyży pozwala zaliczać je do poważniejszych osiągnięć artystycznych kurpiowskich kowali. Krzyże te występowały dosyć często we wsiach centralnej części Kurpiowszczyzny.

Krzyże żelazne zwieńczające krzyże drewniane a – Brzozowy Kąt wyk. ok. 1880, b – Szwendrowny Most, wyk. ok. 1885r, c – Wolkowe, d – Turośl

Zdarzały się również dość powszechnie formy charakteryzujące się użyciem rozmaitego gotowego surowca (obok grubych prętów i sztabek żelaza — cienkiego drutu, taśm czy nawet blachy), przy zastosowaniu różnych technik kowalskich. W tych wypadkach właściwy krzyż, a najczęściej wielokrzyż, wykonany np. ze sztab ki, taśmy żelaza czy drutu, uzupełniały wyobrażenia promieni, ciał niebieskich, głównie słońca, rzadziej księżyca i gwiazd. Krzyże te występowały zawsze jako zwieńczenia szczególnie ważnych obiektów, bram cmentarnych, kapliczek, rzadziej drewnianych krzyży wystawionych na jakąś wzniosłą intencję.

Krzyże 26 – Pianki wyk. 1887, 27 – Poredy wyk. 1868 il. Jacek Olędzki

Figury wycinane z płatków rozklepanego żelaza lub gotowej blachy, które przybijano na frontowych szczytach domów, aby były dobrze widoczne z dużej odległości, nie mogły mieć, tak jak większość krzyży opisanych wyżej, delikatnej, rozdrobnionej formy. Ich widoczność na tle ciemnych desek uzależniona była od szerokości płaszczyzn ramion, które przy odpowiednim ustawieniu się patrzącego jaśniały na tle drewna, odbijając promienie słońca. Dlatego też wszystkie te umieszczane na deskach krzyże starano się ciąć jak najgrubiej, nie zabiegając o jakiś bardziej zróżnicowany rysunek konturu.

Krzyż, wys. 83, Zbiory Muzeum Łomża fot. Jan Świderski

Krzyże na szczytach domów występowały często łącznie z wyobrażeniami słońca, księżyca lub zastępującego go koguta, niekiedy również gwiazd. Czasami zamiast tych wyobrażeń pojawiały się przedstawienia ludzi lub koni. Uzupełniające krzyż figury również wycinano z płatków żelaza albo blachy. Przybijano je w pobliżu krzyża u jego podstawy, zawsze jednak w pewnej odległości, aby były dobrze widoczne, nie starając się, jak to zazwyczaj bywa, wiązać ich w jedną, zamkniętą konstrukcyjnie całość.

Krzyż żelazny, wg A. Chętnik, il. Jacek Olędzki

Krzyż i umieszczone obok figury wraz z rozsianymi po powierzchni desek blaszanymi podkładkami pod główki gwoździ (nazywanymi szajblonami, pierożkami, gziazdami), stanowiły jedną pięknie zakomponowaną całość, a przy odpowiednim oświetleniu budynku dawały silny efekt dekoracyjny.

Krzyż wieńczący kapliczkę, Drążdżewo wyk. ok. 1990r fot. Jacek Olędzki

Krzyże żelazne, które nie uzupełniały architektury budynku, bramy cmentarnej czy kapliczki, a więc które miały oddziaływać samodzielnie, reprezentowały formy najbardziej rozbudowane. Tutaj kowal miał możność wykazania się najwyższymi umiejętnościami. Powodowało to powstawanie kompozycji bardziej złożonych, w których sam krzyż stanowił już tylko osnowę konstrukcyjną całości.

Krzyż wieńczący bramę cmentarną, Turośl, wyk. ok. 1880r fot. Jacek Olędzki

Na podstawie analizy kilkudziesięciu zachowanych do dzisiaj obiektów można wnioskować, iż w tej dziedzinie wytwórczości kowalskiej obowiązywało kilka zasadniczych wzorów. Sprowadzały się one do wyboru w górnej partii krzyża, ponad jego podstawą, odpowiednich miejsc na wmontowanie dodatkowych elementów plastycznych. Takimi miejscami mogły być końce ramion krzyża, środek ich skrzyżowania, partie pomiędzy końcami ramion i wreszcie przestrzeń po bokach prętu stanowiącego podstawę figury, tuż pod ramionami.

Krzyż Tatary, wyk. 1880 fot. Jacek Olędzki

Powtarzały się również motywy plastyczne, które uzupełniały sam krzyż. Najczęściej były to krzyżyki o wyższych lub niższych podstawach, liście i gałązki (palmy), kwiaty (grzybziele, lilije) potraktowane mniej lub bardziej, naturalistycznie, oraz promienie zawsze ujęte po trzy i faliście wygięte. Elementy te wykonane były z prętów żelaza przy zastosowaniu takich technik kowalskich, jak sklepywanie, zwijanie i skręcanie. Często na tych krzyżach wycinano z płatków sklepanego żelaza lub blachy — wyobrażenia słońca, gwiazd i koguta. Przedstawienia księżyca i gwiazd powtarzały się bez większych różnic w ich formie. Natomiast słońce przedstawiano za pomocą rozmaitych figur, nieraz tak symbolicznych, wykonanych według jakichś dawnych konwencji, że zupełnie nie kojarzyły się z obiektem, który miały wyobrażać.

Krzyż przed obejściem, Borkowo, wyk. 1887r fot. Jacek Olędzki

Kowale — opierając się na ogólnie, rozpowszechnionych wzorach, wykorzystując niejednokrotnie takie same motywy plastyczne, stosując wreszcie- te same techniki — tworzyli jednak za każdym razem zupełnie własne, niepowtarzające się kompozycje. Mimo wielorakości użytych elementów plastycznych, dużej rozmaitości motywów zdobniczych, oddziałują one zawsze całą doskonale zorganizowaną powierzchnią. Sprzyja temu wielka prostota i szlachetność konturów elementów kompozycyjnych, decyduje jednak — symetryczno-rytmiczny montaż.

Krzyż nagrobny na cmentarzu, Turośl wyk. 1890 fot. Jacek Olędzki

Krzyż, uchodzący oficjalnie za symbol męki Chrystusa i wiary w jego naukę, traktowany był przez Kurpiów w omawianym czasie przede wszystkim jako konkretny przedmiot posiadający właściwości odstraszające wszelkie zło i chroniące przed nim. Był on również dla Kurpiów symbolem ludzkiej niedoli stanowiącym w stosunkach człowieka z Bogiem najskuteczniejszą symboliczną ofiarę przebłagalną, proszalną lub dziękczynną. Wzniesiony na rozstaju dróg przed wejściem do wsi, miał bronić wstępu zarazie morowej, chronić przed niedostatkiem głodowych lat, odstraszać omentrów, mary, wszelkie złe duchy. Ustawiony przed obejściem lub przybity do szczytu domu, miał je chronić przed gromami, ogniem, zabezpieczać rodzinę przed niepłodnością, urokiem złych ludzi itp. Jednocześnie w każdym z tych wypadków krzyż stanowił symboliczną ofiarę Bogu na określone intencje.

Krzyż z chorągiewką

Wydaje się, że ikonografia wielu kowalskich figur wyrażała w jakiejś mierze charakter tej ludowej interpretacji symbolu krzyża. Występowały na nich dodatkowe przedstawienia krzyża, wyobrażenia słońca, księżyca i gwiazd. Ilość uzupełniających krzyży odpowiadała zawsze magicznej liczbie trzech lub siedmiu. Najprawdopodobniej miały one potęgować apotropeiczne właściwości krzyża głównego. Na krzyżu wieńczącym bramę cmentarną w Turośli zawieszone zostały trzy dzwoneczki. Być może, iż rozkołysane wiatrem również miały odstraszać „złe”, w tym wypadku zastępować drogę duszom pokutującym, gdyby pragnęły przekroczyć bramę. Otaczanie krzyża symbolami słońca, księżyca i gwiazd mogło z kolei wyobrażać miejsce królestwa bożego albo nawet wyrażać hołd wierze w wszechogarniające istnienie Boga mogło również przypominać o przemijaniu czasu, o krótkotrwałości życia, nawoływać do właściwego jego spędzenia. Natomiast zdobiny w postaci kwiatów — grzybzieli, lelji i gałązek- palm — były niewątpliwie wyrazem adoracji symbolu krzyża.

Jakkolwiek by się jednak tłumaczyło treści ukryte w tych wszystkich dodatkowych motywach współwystępujących łącznie z krzyżem, nie ulega kwestii, że wyrażała się w nich również potrzeba twórców — tworzenia piękna.

Czas pojawienia się wszystkich rodzajów bardziej rozbudowanych form krzyży kutych na terenie Kurpiowskiej Puszczy Zielonej należy określić dopiero na siedemdziesiąte, a niekiedy nawet osiemdziesiąte lata XIX w.4S, kiedy to prawie każda wieś fundowała sobie kutą figurę, wiele zaś zamożniejszych gospodarstw wznosiło je przed obejściem, u granic pola lub na grobie bliskiej osoby. Jeśli zdarzały się wcześniej na tym terenie żelazne, kute krzyże, to jedynie najprostsze ich formy, niewielkich wymiarów, przy tym zawsze jako zwieńczenia innych obiektów.

W omawianym okresie ambicją każdego fundatora krzyża było nadanie mu wyglądu jak najbardziej okazałego. Dlatego też następuje wtedy stały rozwój form wyłącznie samoistnych, o dużych rozmiarach, coraz bardziej wyszukanych w kompozycji. Proces ten trwa nieprzerwanie do I wojny światowej. Po wojnie upadek rzemiosła kowalskiego obejmuje również wytwórczość krzyży. Figury, które pojawiają się w okresie międzywojennym, pochodzą najczęściej spoza terenu Kurpiowskiej Puszczy Zielonej, kupowane na targach, niekiedy sprowadzane aż z Warszawy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *