Kowalstwo

Tak zwane kuźnice żelaza, a z niemiecka „hamernie”, były w miejscowościach, gdzie dobywano rudę żelazną („limonit”). Ruda darniowa, o dość znacznem procencie czystego żelaza, znajduje się masami na całym prawie terenie kurpiowskim. Warstwy rudy mają do łokcia grubości, a że są pod powierzchnią, przykryte nieco mchem lub błotem, łatwo więc je łamać i wydobywać.

siekierka kuta

Żelazo wytapiano na Kurpiach na miejscowe potrzeby od dawien dawna. Przedsiębiorcy, trudniący się tym przemysłem, otrzymywali na to specjalne przywileje, za co płacili podatek do skarbu. W dawnych aktach wojewódzkich spotykamy także przywileje, podpisane przez królów polskich, począwszy od w. XVI-go. Rudę wytapiano węglem drzewnym, wypalanym w puszczy. O obecności rudy w ziemi mówią i nazwy wiosek, jak Ruda, Rudka, Kruszą (od kruszec) i t. d. Przemysł żelazny na Kurpiach upadł z chwilą, gdy ukazało się żelazo fabryczne, wytapiane węglem kamiennym, lepsze i tańsze. Dziś przemysł ten nie istnieje, jest jednak zamiar wskrzeszenia go, z zastosowaniem nowszych sposobów wytapiania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *