Klarnet

Klarnet. Instrument ten bardzo był łubiany przez grajków, bo dodawał dużo życia i ocho­ty, a przy tym zawsze go było słychać nawet w weselnym tłoku. Znany jest w tych stronach od kilkudziesięciu lat, na weselach i zabawach, zawsze obok skrzypiec i maryny lub bębenka.

 

Marsze, polki i oberki wychodzą z klarnetem doskonale. Grajkowie kupują klarnety przeważ­nie gotowe w sklepach instrumentów muzycz­nych, sprowadzają też z sąsiednich Prus lub przywożą z Gdańska, chodząc na „orylkę”. Da­wnymi czasy instrumenty dęte podobne do klar­netów wyrabiano na miejscu. Miały one otwo­ry do palców, ale bez dodatkowych klapek i półtonów. Domorośli majstrowie wyrabiali je na wzór kupnych, z różanego twardego drew­na. Języczek głośnikowy [stroikowy] robiono ze spiłowanego na cienko rogu. W Szafrankach, w powiecie ostrołęckim, gra­jek zrobił sobie klarnet cały z drewna jałowco­wego; grał na nim do 1890 roku. Robiono tak­że klarnety z bzu po wyschnięciu wewnątrz gąbczastej „muchy” i wypaleniu wnętrza na gładko rozpalonym grubym drutem. Otworów do palców wypalano przeważnie sześć z dodat­kowym siódmym od spodu do dużego palca prawej ręki. Czasem robiono i po cztery otwor­ki do każdej ręki. Klarnety bywały długości pół metra. Część główna, środkowa, nazywała się dudką; zakończenie dolne z drewna lub ro­gu zwało się rożkiem lub roztrąbem; część gór­ną, braną do ust, nazywano dziobem lub stroi­kiem, a cienki elastyczny płatek, wydający dźwięk – języczkiem. Języczki robiono z twar­dego drewna jałowcowego łub trzciny, W klar­netach fabrycznych języczki są trzcinowe (z trzciny egzotycznej). Klarnety domowego wy­robu nie miewały wcale klapek i półtonów, a ich skala nie przekraczała interwału oktawy.

Obój z piórkiem, wydającym krzykliwy głos. Dalsza część jak u dudki z bzu lub wykręconej sosenki, otworków do ośmiu. Nazwa właściwa obecnie już nie istnieje. Długość około 40 cm. Pochodzi spod Szczuczyna z około 1912 roku. Ze zbiorów Stacji Naukowej.

‚Klarnet’

„Klarnet” („sałamaja”) kompletny (il. 103), z drewna czarnego bzu, z przywiązanym u góry stroikiem wykonanym (wystruganym) z drew­na jałowcowego. U dołu roztrąb z kawałka kro­wiego rogu. Otworków do palców sześć, ale bywało i więcej. Długość od 40 do 45 cm. Klarnet taki zrobił w 1936 roku Czesław Kamiński z Nowogrodu. Instrument nie chciał, niestety, grać, bo „coś mu brakowało”, jak mówił chło­piec (w wieku około 16-17 lat). Instrument znajdował się w zbiorach Stacji Naukowej.

Szałamaja, fragment części przyustnej

Na ilustracji rurka drewniana z obrobionego ka­wałka czarnego bzu, stosowana do powyżej opisanego klarnetu „sałamai”. Średnica od 1,5 cm do 2 cm.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *