Jezuici na Kurpiach

W historii naszej spotykamy wzmianki o Kurpiach pod ich nazwą począwszy od w. XV, nie można jednak wątpić ani na chwilę, że lud ten sięgał czasów prastarej, jeszcze pogańskiej Polski, zamieszkując odwieczne puszcze. Zajmując się bartnictwem lub myślistwem, Kurpie wiedli spokojny swój żywot przez cała wieki, rządząc się swym prawem zwyczajowym. Tak było do połowy XVII wieku. W tym czasie przebrzmiały w Polsce walki religijne, runęła też potęga dysydentów, podtrzymywana tu i ówdzie usiłowaniami mieszczaństwa, wówczas przeważnie niemieckiego. Występowali też w obronie dysydentów książęta pruscy, podtrzymując ich agitację przy pomocy gorliwych zwolenników. Puszcza Kurpiowska, granicząca z zalanymi protestantyzmem Prusami, nie uszła uwagi nowych apostołów. Ponieważ na puszczy brak było opieki duchownej, wysłano tu z Prus nauczycieli, ażeby ci, nauczając Kurpiów, wzmocnili upadające wyznania dysydenckie.

Wieża po-jezuicka i stary kościół drewniany (obecnie rozebrany) w Myszyńcu

Na najście protestantów wpłynęło i to jeszcze, że Kurpie, przywiązani do swej swobody i niezależności, odnosili się z niedowierzaniem do duchowieństwa katolickiego, uważając księży za wysłanników rządowych; nie chcieli też płacić dalszych danin i dziesięcin.To wszystko umyślili wyzyskać pastorowie protestanccy, przybyli na puszczę z sąsiednich Prus. Dowiedzieli się jednak o tych zabiegach Jezuici z Kolegjum Łomżyńskiego i postanowili zwalczyć wpływy protestantów. Zabrali się do tego energicznie. Przybywszy na puszczę, w pobliżu granicy pruskiej wykarczowali sobie kawał boru, założyli ogrody, wystawili plebanję i zaczęli nauczać lud puszczański, odprawiając początkowo nabożeństwa w stodołach i szopach. Wreszcie w r. 1650 uzyskali od króla Jana Kazimierza przywilej na wystawienie kościoła, na budowę którego mogli brać drzewo z puszczy królewskiej. Potem uzyskali przywilej na jarmarki i założyli osadę, skąd urządzali swe misje. Osadę z czasem nazwano Myszyńcem. Różne przywileje i nadania otrzymywali Jezuici od królów Sobieskiego i Augusta II. Do Myszyńca ściągali z czasem rzemieślnicy i wszelka ludność, zwabiona targami.

Początkowo w Myszyńcu była kaplica, potem kościółek drewniany, spalony w czasie wojen szwedzkich. O. O. Jezuici chcieli zbudować kościół z cegły, praca jednak szła powoli i ostatecznie zdołano tylko pobudować gotycką dzwonnicę z czerwonej cegły, stojącą do dziś.
Jezuici mieszkali w puszczy do r. 1774, to jest do skasowania tego zakonu. Odegrali oni ważną rolę na Kurpiach, gdyż nie tylko wyprowadzili lud puszczański z dzikości, ale zwalczyli wpływy niemieckie, które szły w ślad za protestantyzmem. Dzięki temu Kurpie nie zostali oderwani od pnia macierzystego, co spotkało sąsiednich Mazurów pruskich, którzy przez protestantyzm ulegli Niemcom i dziś w znacznej mierze są dla nas straceni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *