Jaki, kamizelki, lejbiki

Jaki znane są Kurpiom od przeszło 100 lat; były one początkowo płócienne z partu, jakie się czasami dziś spotyka, z rękawami, a do II połowy ubiegłego wieku – z wy­sokimi kołnierzami stojącymi po uszy. Miały one dwa rzędy świecących guzików, po­tem zaś jeden rząd i były bez stojącego kołnierza. Kołnierz i rękawy były u sukmany obszyte granatowymi wyłogami i wypustkami. Z czasem jaki zwane lejbzikami, gra­natowe u bartników a czerwone u strzelców, obszywano na rękawach i kołnierzach czarną tasiemką i tak pozostały prawie do ostatnich czasów. Jaki sięgały do pasa i były bardzo wygodne, przy białych zaś portkach wyglądały dość malowniczo; pozo­stały jeszcze na letni okres roboczy. Niekiedy robione są na okres zimowy lejbiki z ciepłego materiału, do takichże spodni – noszą je starsi puszczanie18. Kamizelki były zawsze bez rękawów i kołnierza, z jednym rzędem guzików i kieszonkami. Nosi się je do nowoczesnego ubioru marynarkowego, który tu przedostał się po 1890 r. z sąsiednich Prus, dokąd młodzież męska chodziła na letnie roboty. Do stroju regionalnego nie wchodzą, chociaż występują nieraz pod samodziałową sukmaną.

Ciepłe lejbiki z rękawami nazywają tu kaitanem. Podobne przynoszone z Prus – zwą spancerkiem; był to ciepły kaftan bez obszywek z kołnierzem obalonym, krótki do bioder z kieszeniami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *