Harmonie dwurzędówki

Harmonie dwurzędówki, przeważnie wyrobu niemieckiego, były lichego wykonania, często się psuły, a nie każdy umiał je naprawić. Lep­sze były harmonie wiedeńskie, solidniejszej ro­boty i z przyjemniejszym brzmieniem. Ale te błądziły w te strony rzadko. Błąkały się też cza­sem i rosyjskie „garmoszki”, pozostawione przez kwaterujących w tych okolicach koza­ków, ale te nie nadawały się prawie wcale do naszych polskich melodii.

Harmonia dwurzędówka

Wspomniane wyżej obce harmonie wyrugo­wały wkrótce, około 1900-1905 roku harmonie wyrabiane w Warszawie, tak zwane półtonówki, z dwoma rzędami bogatej w dźwięki klawiatury, z dodatkowymi u góry półtonami, wekslami itp. – do prawej ręki i z sześcioma do ośmiu basami – do lewej ręki. Harmonie te odznaczały się solidną budową, ozdobnym wy­konaniem i nadawały się znakomicie do wielu naszych melodii – pieśni, a przede wszystkim tańców. Szczególnie dobrze wychodziły na tym instrumencie polki, oberki, marsze – również wszystkie tańce ludowe. W muzyce na harmo­nii celowali grajkowie warszawscy. Od nich tez rozchodziły się na prowincję różne „andrusow­skie” polki „rych-ciach-ciach”, „oj-ra” itp.

Harmonia półtonówka

Harmonie półtonówki bardzo popularne były w latach 1905-1914 i prędko zostały wyrugo­wane przez wyroby prusko-niemieckie; wkrót­ce wiejskie zespoły muzyczne nie mogły wprost bez nich się obejść. Zespoły te utrzymywały na odpowiednim poziomie muzykę ludową, szcze­gólnie podmiejską i w małych miasteczkach. Kapele cieszące się wówczas powodzeniem mia­ły następujący skład: harmonia, skrzypce i basetla lub: harmonia, skrzypce i klarnet, czasa­mi z bębenkiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *