Franciszek Golan – rzeźbiarz kurpiowski

Franciszek Golan urodził się w 1898 r. w Golance w pow. Ostrołęka, gdzie mieszka do dzi­siaj. Pochodził z rodziny małorolnych. Brał udział w wojnach w 1920 i 1939 roku, przebywał też w tym czasie w różnych krajach: „dzie ja nie obsed, to za mnie wrona kości nie zniesie.” Pobyt w odległych krajach rozwinął w nim zainteresowania światem, chłonność wiadomości o wszelkich wydarzeniach, szczególnie politycznych. Z wielką np. uwagą słucha zawsze wiadomości radiowych. Radio jest dla niego symbolem dnia dzisiejszego, który ocenia jako lepszy niż czas miniony: „starodawny naród nic dobrego nie uzył” {w ten sposób kwituje korzyści jakie mu daje wysłuchanie informacji radiowych). Ciężkie warunki życia nie pozwoliły mu nauczyć się czytania. Powo­duje to u niego gorycz, a jednocześnie pobudza am­bicję wykazania swych umiejętności, czy nawet war­tości w innych dziedzinach, m, in. w rzeźbieniu.

Franciszek Golan z Golanki

Rzeźbiarstwem zajął się właściwie dopiero po II wojnie światowej. Przedtem zdarzało się, że w młodości pasąc krowy strugał ptaki. Na krótko przed wojną wyrabiał na zarobek krzesła. Bywało, że zgod­nie z zamówieniem wyrzynał dekoracyjne oparcia i nogi u mebli. Po wojnie wizyta Adama Chętnika wpłynęła decydująco na kierunek jego późniejszej pracy. Postanowił „rzeźbić krzesła”. Początkowo po­krywał zapiecki i siedzenia zdobinami o motywach roślinnych, z czasem wprowadził przedstawienia ludzi i zwierząt. Obecnie rzeźbi na krzesłach sceny z życia wsi kurpiowskiej i historii narodu. Wszystkie wyobra­żenia stara się przy tym jak najbarwniej pomalować. Do rzeźbienia osobnych figur skłoniła go przede wszystkim chęć znalezienia odbiorcy dla swo­ich prac. Dzięki opiece, głównie ze strony Wydziału Sztuki Ludowej MKiS, mógł stać się rzeźbiarzem, a obecnie — jednym z najpoważniejszych dostawców rzeźb do Spółdzielni CPLiA „Kurpianka” w Ka­dzidle.

Mówiąc o pobudkach, które skłoniły go do rzeź­biarstwa, podkreśla konieczność szukania zarobku i nieoszczędzania się: „somsiad dziesięć lat ode mnie młodsy i wiecnie odpocywa, żeby nie synowie to by umarł.” Jednocześnie duże znaczenie w tym wyborze drogi życiowej miała dla niego ambicja: „u mnie to charakter cłowieka chodzi, cy ja cłowiek bez skół potrafię to zrobić” (np. wyrzeźbić frapującą go scenę z życia otoczenia).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *