Fartuchy i zapaski

Fartuchy utrzymywały się jako niezbędna część kobiecego ubioru kurpiowskiego na codzień i od święta. W pierwszym wypadku były podobne do kitlów, wykończone od dołu obrąbkiem, a po I wojnie światowej – obszywką z tasiemki oraz koronką swojej roboty.

Fartuszek z koronkami ręcznej roboty. Wach, pow. OStrołęka Fot. Z. Dudo, 1959

W okresie międzywojennym dziewczęta zaczęły nosić fartuchy całe z płótna ozdo­bione koronkami lub prawie całe koronkowe. Koronki robiono ręcznie z lnu lub ba­wełny. Płócienne fartuszki białe przystrajano nieraz haftem podobnym do wyszycia na koszulach kobiecych. Zdobiono je niekiedy kolorowym szlakiem poprzecznym, przety­kanym na warsztacie jak np. w okolicach Kolna. Te ostatnie jednak nie przyjęły się. Po drugiej wojnie światowej wprowadzono fartuchy z płótna fabrycznego przy­strojone różnobarwnym haftem o motywach przeważnie naturalistycznych. Oprócz nich pojawiły się w tym czasie fartuszki o zaokrąglonych rogach, z falbankami z bia­łego batystu, atłasu lub płócienka, ozdobione zakładkami, takie – jakie spotyka się na Ziemi Mazursko-Warmińskiej.

Fartuszek z koronkami w pajączki – ręcznej roboty. Wach, pow. Ostrołęka. Fot. Z. Dudo, 1959

Na krańcach puszczy noszą przeważnie fartuchy w wąskie paski białogranatowe lub czerwonogranatowe. Takie też noszą z lewej strony Narwi na obszarze Kurpie Stare.

Fartuchy szyto z jednego brytu; górę marszczono w drobne fałdy. Fartuszki bawełniane, gurowe wszywano w pasek ręcznie tkany na deseczce; płócienne zaś wszywano w wąski pasek z tego samego materiału.

Fartuchy do przyodziewu

Podobnie jak w innych regionach Polski, także i na Kur­piach od dawna noszono fartuchy do przyodziewu zwane bu­rymi. Nazwa ta pochodzi z tych czasów, kiedy były szyte z ciem­nej wełny, z jakiej szyto także bure sukmany męskie. Późniejsze fartuchy bure o przewadze koloru czerwonego tkano na mo­cnych, kręconych niciach lnianych, tak zwanych cięciwach, przeciąganych przez nicielnicę i płochę, rzadko rozstawionych. Wełniany wątek decydował o barwie tkaniny.

Fartuszek płócienny z ręczną koronką. Długie pow. Ostrołęka Fot. Z. Dudo, 1959

Według określeń miejscowej ludności fartuchy do przyo­dziewu były ślepe tj. spokojne w kolorach. Zwykle na czerwo­nym tle występują rytmicznie poprzeczne wąskie prążki – zie­lone, pomarańczowe, czarne i niebieskie czyli jasne. Fartuchy te sięgają do połowy bioder; noszono je zwykle jesienią lub zimą a podczas mrozów – nakładano na głowę, przytrzymując ręka­mi tak, by oczy były widoczne. Podobne nakrycie na dalszym Mazowszu zwano rańtuchami i narzutkami.

Latem odziewały się Kurpianki fartuchami cieńszymi gurowymi w podłużne paski z materiałów używanych na tzw. kitle.

Fartuszek z koronką ręcznej roboty. Niedźwiedź, pow. Ostrołęka. Fot. Z. Dudo, 1960

Fartuchy do przyodziewu szyto z trzech brytów materiału, zmarszczonych górą i wszytych w wąski pasek, służący do zawią­zywania. Na początku XIX wieku zamiast fartuchów burych kobiety na Kurpiach na­rzucały latem na ramiona białe płachty, a w zimie – barwne dywany z łóżek. Dy­wany te były tkane w pasy z lnu i wełny lub w kratki, niekiedy w skośny deseń na kilka cepów, (cynowate).

Po wojnie światowej fartuchy do okrycia zaczęły powoli zanikać; zastąpiły je kupne chustki zwane plusówkami, plusiankami lub rzadsze – w kratę, sprowadzane z fabryk łódzkich. Zarzucano je w jesieni i zimie okrywając głowę i ramiona oraz wiążąc długie końce z tyłu na plecach. W ostat­nich latach zaczęły się pojawiać chustki wełnia­ne ręcznie dziane z wełny na drutach lub wyko­nane szydełkiem w naturalnym kolorze. Takie noszą Kurpianki do dziś w chłodniejsze dni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *