Dudka

Dudka, „dutki”. Instrument ten zna­ny jest do dziś na całych Kurpiach, choć już nie wszędzie. Niegdyś jednak był tu instrumentem powszechnym dzięki sośnie, która teren ten po­rasta.

Dudka sosnowa, faza wyrobu

Starzy Kurpie zawsze mogą coś o dudce opo­wiedzieć. Robiono ją z pędów (wierzchołka) młodej, prostej sosny wtedy, „jek soki sły, to jest na wiosnę”. Na dudki nadawały się tyl­ko pędy młodej, kilkuletniej, „choiny” gruboś­ci od 2 do 4 cm. Pędy musiały być przynajmniej dwuletnie i bez sęczków. Wybrany prosty pęd w maju, kiedy pod korą jest miazga, nacinano nożem w dolnej części nad sęczkami aż do środ­kowego „drdzenia”, zwanego także bykiem. Górny, jednoroczny pęd sosenki kręcono po­woli, aż ten wylazł. Dudki robiono przeważnie z otworkami do palcowania.

Dudka sosnowa, część górna

Dudki wykręcano również w nieco inny spo­sób. Po poderżnięciu sosenki aż do miazgi, bra­ło się prawą ręką za wierzchołek pędu prze­znaczonego na dudkę i obchodzono dookoła drzewka, aż rdzeń wykręcił się i wylazł. Nie zawsze udawało się wykręcić i nieraz trzeba było parę razy to powtarzać. Dudki miały do pół metra długości. Otwory do palców wypala­no, co nie każdy umiał robić, chyba jakiś „grac”.

Korę z dudek obłupywano, ale nie zawsze. Niektórzy zostawiali ją, bo wtedy dudka nie pękała po wyschnięciu. Takie jednakowe pra­wie dudki robiono na całym terenie; wykończe­nie ich było takie jak u piszczałek; miały otwo­ry palcowe.

Na dudce sosnowej można było wygrywać różne melodie, o ile otwory palcowe wypalano w odpowiednich miejscach. Grywali na nich przeważnie pastuszkowie, psując przy ich wy­robie dużo młodych sosenek, za co później ści­gały ich władze leśne. Obecnie rzadko gdzie można taką dudkę spotkać; zastąpiły je podob­ne dudki, kupowane na straganach jarmarczno-odpustowych, wyrabiane hurtem aż w sąsied­nich Prusach. Wzorowane są one dokładnie na dudkach z sosny, choć robione są przeważnie z olszyny, a kanał główny mają wiercony spo­sobem maszynowym. Ostatnio zaczęto je wy­rabiać z grubej kory akacjowej zdjętej z gład­kiej gałęzi. Dudki drewniane nazywają niekie­dy fujarkami.

Dudka sosnowa, z grubymi ściankami, do dmuchania w sztorc [to znaczy, iż jest to piszczałka podłużna, inaczej – pionowa, gdyż trzyma się ją podczas gry w pozycji zbliżonej do pionowej]. Otworki palcowe wypalano drutem. Daje piękne, miękkie dźwię­ki; nadaje się do zespołów ludowych przy śpie­wie.

Dudka kościana [gwizdek]
Dudka z kości wołowej lub innej [gwizdek]. Robiona była rzadko; ta pochodzi z 1921 roku z Ostrołęki. Obrabiana grubym pilnikiem; długość całkowita do 10 cm. Była w zbiorach Stacji Naukowej.

Dudka [piszczałka] z czarnego bzu, część przyustna
Górna część dudki zrobionej z czarne­go bzu. Część przyustna specjalnie ścięta dla wygodnego trzymania jej w ustach. „Stempel” [czop] wycięty z korka lub mięk­kiego drewna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *