Cytra i cymbały

Cytra gęślowa, w terenie nie istnieje już od lat 1840-1860. Cytrę bardziej nowoczesną i ludową widziałem we wsi Sobienie-Jeziory, w powiecie garwolińskim, woje­wództwo warszawskie. Stary grajek Trzaskow­ski, który wyrabiał takie instrumenty, miał zaczętych parę podobnych sztuk. Najdawniej­sze nabyłem u niego i przekazałem do Muzeum Kultur Ludowych w Młocinach. Trzaskowski grywał na nich różne pieśni, najczęściej kolę­dy; grając naciskał struny palcami lewej ręki, a prawą pociągał po pozostałych. Wprawę miał wielką, grywał często dla siebie i gości. Co sta­ło się z pozostałymi częściami cytry, nie wiem. Zdolny grajek zmarł wkrótce potem, a w Sobieniach nie miałem okazji być.

Cytra gęślowa

Na ilustracji cytra gęślowa ze stron „puszczań­skich”. Wysokość 75 cm, szerokość 35 cm, głę­bokość 7 cm. Instrument ze zbiorów muzeum w Płocku. Rysunek Adama Chętnika z 1952 ro­ku.

Cytra gęślowa, od strony przedniej

Na ilustracji cytra gęślowa od strony przedniej z 24 kołkami na struny. Trzyma ją do fotografii jeden ze studentów pracujących w Państwo­wym Muzeum w Toruniu. Instrument ze zbio­rów Państwowego Muzeum w Toruniu. Foto­grafował Adam Chętnik w 1954 roku.

Cytra gęślowa od strony spodniej

Na ilustracji cytra gęślowa od strony spodniej, całkowicie dłubana, 22 metalowe kołki do strun. Pochodzi ze stron wysokomazowieckich. W zbiorach muzeum w Toruniu. Fotografował Adam Chętnik w 1954 roku.

W terenie cytra nie istnieje od okresu 1920- 1960.

 

Cymbały. Łukasz Gołębiowski opisując „mu­zykę wieśniaczą” wspomina przy tym i o cym­bałach. W innym miejscu opisując ten instru­ment muzyczny mówi, że cymbały jest to „je­dno z najdawniejszych narzędzi muzycznych, ze strunami drucianymi, w które się uderza palcatkami”.

Również i nad Narwią cymbały były w uży­ciu, przeważnie jednak po miastach i miastecz­kach. Często grywali na nich Żydzi. W No­wogrodzie grywał na cymbałkach niejaki Dardziński, starszy muzykalny człowiek. Działo się to około 1870 roku. Grywał on na weselach wraz ze skrzypkiem i basetlistą. Ludzie, którzy pamiętają te cymbały, opowiadają, że była to skrzynka z deseczek, miała struny z drutu, po których grający „trącał” drewnianymi pałecz­kami.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *