Charakterystyka Kurpiów

Kurpie graniczą od północo-zachodu z Mazurami Pruskiemi, którzy stanowią z Kurpiami jeden szczep Mazurów Mazowieckich; na południo-za-chodzie żyją Mazurzy Płoccy, na północo-wschodzie Łomżanie i szlachta drobna, należąca już do Podlasia. Rozsiedli się Kurpie blisko w 230 wsiach i osadach w liczbie około stu tysięcy ludności, odrębnej i wyróżniającej się pod wielu względami od swych sąsiadów.

Sami Kurpie, z wyjątkiem nielicznej domieszki, przedstawiają sobą typ zasadniczo polski, co stwierdziły również liczne pomiary antropologiczne (ob. ryć. 4). Puszczaki — wychowańcy lasów — wzrostu średniego, są wogóle dobrze zbudowani, w ruchach i w chodzeniu pieszo przypominają górali tatrzańskich. Są śmiali i prawdomówni oraz naogół zdolni, posiadają też wrodzoną przebiegłość, ciekawość i spryt, który przy dość niskim stopniu kulturalnym potrafią nieraz wykorzystać w kierunku ujemnym.

Typ Kurpia w starej sukmanie ze wsi Kadzidło, pow. Ostrołęka

W życiu towarzyskiem są serdeczni i gościnni, co jednak nie przeszkadza im wpadać w złość i chciwość. U Puszczaków w dawne lata były w zwyczaju „krwiny” czyli zemsty krwawe za wyrządzone krzywdy. Dziś charakter ludności złagodniał, lecz mściwość ta uwydatnia się w pie-niactwie lub w porachunkach z władzami leśnemi i t. p. Kurpie nie znali pańszczyzny, to też godność osobista jest u nich głęboko rozwinięta, nie spotykamy tu zbytniego płaszczenia się i uniżo-ności. Między sobą mówią wszyscy na „ty”, tytułują się zaś często „bracie*. Podobnie odzywają się nieraz do przejezdnych i przybyszów. Jak w całej prawie Polsce, tak i tu rozwinięta jest staropolska gościnność. Dla gościa znajdzie się i nocleg na świeżej słomie pod ładnym kilimem i poczęstunek i miejscowe piwo jałowcowe. Wojna światowa nieco spaczyła lepszą stronę duszy kurpiowskiej, naogół jednak dusza jest zdrowa, przy umiejętnem kierownictwie do dobrego podatna.

Kurpie są pobożni i religijni. Budują skromne, lecz schludne, a,nieraz bogate i piękne kościoły; pełno też po wsiach i na rozstajnych drogach kapliczek, krzyży i figur świętych. Na odpusty chodzą kompanjami, a na przedzie przed kom-panją niosą bęben, który hukiem” swym zdaleka oznajmia przybycie pątników. Do niedawna na Kurpiach nie znano złodziei i nie zamykano budynków na żadne zamki; obecnie się to znacznie popsuło, ale z winy osobników napływowych, którzy radzi wykorzystywali niezamykane chaty i obory…

Uczciwi naogół Kurpie z trudem uważają za grzech kradzież leśną, to też zatargi z władzami są częste, a poprawa przychodzi wolno. Psuje też Kurpiów sąsiednia granica pruska, gdzie do-niedawna jeszcze kwitło przemytnictwo, a wraz z niem różne łatwe, lecz niegodziwe zyski. Rządy polskie kładą kres tym nadużyciom i wybrykom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *