Bursztyniarstwo

Bursztyniarstwem zajmowali się Kurpie, którzy nietylko kopali, ale i obrabiali bursztyn. Minerał ten znajduje się w wielu miejscowościach puszczy i w powiatach: przasnyskim, ostrołęckim i kolneńskim. Bursztyn kopano na gruntach własnych lub na wydzierżawionych od rządu co 3 lata. Około r. 1830 z dzierżawy takiej rząd miał 4.000 złotych dochodu. Bursztyn na Kurpiach znajduje się w dolnych warstwach t. zw. trzeciorzędowych na różnej wysokości, do jednego metra i głębiej. Są okolice, gdzie bursztyn wyorują w polu, znajdują przy kopaniu rowów, studzien itp.

Korale bursztynowe z bursztynu nadnarwiańskiego z początku XIXw. Fot. Józefa Bułhak, 1951

Zwykle zajmowano się kopaniem na miejscach niskich, podmokłych łąkach w suche lata, nad rzekami lub bagnami torfowymi. Praktyczni „bursztyniarze” obierali na oko teren bursztynowy, po czem kopali wąski, dość głęboki dołek (robili „próbę”) i po gatunku ziemi, rozpostartej na dłoni, orzekali, czy ziemia jest „bursztynowa” czy nie. Jeżeli tak, to zabierali się do kopania, ryjąc po kolei cały teren. Znajdowano kawałki drobne, które sprzedawano na wagę, oraz grubsze, wagi do pół funta a niekiedy więcej. Przemysł ten z czasem przeszedł w ręce żydowskie, którzy wyzyskiwali bursztyniarzy, a sami robili niezłe interesy. Warsztaty, gdzie obrabiano bursztyn, były w Ostrołęce, Myszyńcu i po wsiach okolicznych. Wyrabiano z nich przeważnie paciorki bursztynowe, cygarniczki, fajki itp. galanterię. Paciorki — „korale” bursztynowe miały duże zapotrzebowanie na miejscu, każda bowiem Kurpianka nosiła na szyi sznury bursztynów. Ostatni większy warsztat bursztyniarski istniał do wojny światowej w Ostrołęce, obecnie zaś przemysł ten na Kurpiach już prawie nie istnieje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *