O dawnych grajkach („gracach”) miejscowych

Dawni grajkowie, jak ich Kurpie nazywają gracami, byli nieraz praw­dziwymi artystami z bożej łaski, samoukami grającymi i ludziom, i so­bie, niekoniecznie dla zarobku, ale ot tak, z potrzeby duchowej. Do tej kategorii „graców” należeli pastuszkowie, wygrywający na fujarkach, piszczałkach i dudkach. Grywali, a i dziś jeszcze grywają, na łąkach, w …

O zdolnościach muzycznych Kurpiów i okolicznych Mazurów

Na ogół można powiedzieć, że Kurpie są muzykalni. Dzieci, czy to chłop­cy, czy dziewczęta, od najmłodszych lat śpiewają. Z biegiem lat chłopcy przestają śpiewać, a gdy dorosną, pozostawiają w ogóle śpiew dziewczę­tom, które zdolności swoje w tym kierunku rozwijają do maksimum, śpie­wając do późnej starości. W zamian nie wtrącają się …

Gwizdanie na palcach i dłoniach

Najprymitywniejszą formą muzykowania ludu nad Narwią było praw­dopodobnie naśladowanie głosu ptaków zamieszkujących okoliczne lasy. Pod tym względem, jak można wywnioskować z opowiadań starszych ludzi, szczególnie celowała do ostatnich czasów ludność kurpiowska. Głosy i wszelkie gwizdy naśladowano najpierw gwizdaniem: ustami, gwizdaniem przez zęby (przy odpowiednim ułożeniu języka), wreszcie na jednym zagiętym …